Największe spadki od 10 sesji

MD
opublikowano: 2011-12-08 22:38

Dow Jones tracił na zamknięciu 1,6 proc. i po raz pierwszy od 29 listopada zakończył sesję poniżej 12.000 pkt. S&P500 spadł o 2,1 proc., a Nasdaq o 2 proc.

Na amerykańskich rynkach akcji dominowały w czwartek spadki cen. Tłumaczono to rozczarowaniem wypowiedzią szefa ECB. Mario Draghi rozwiał nadzieję na zwiększone zakupy przez bank centralny obligacji największych dłużników z eurolandu. Przedstawił także prognozę, z której wynika, że gospodarkę obszaru euro czeka recesja w przyszłym roku. Oczekiwanie na finansową „bazookę”, która miałaby uratować Europę przed pogłębieniem kryzysu mocno osłabło. Dobre dane makro w USA i obniżka stóp procentowych przez ECB nie miały znaczenia. Wzrósł popyt na uważane za bezpieczne aktywa: dolara i obligacje skarbowe USA. Rentowność 10-latek spadła poniżej 2 proc. Umocnienie dolara osłabiło notowania surowców. Mocno staniała ropa.

Spadła wartość indeksów wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej taniały spółki finansowe (-3,7 proc.), materiałowe (-3 proc.) i energii (-2,5 proc.). Najmniejsze straty zanotowały segmenty IT i użyteczności publicznej (po -1,5 proc.) i dóbr codziennego użytku (-1,0 proc.). Staniało 486 spółek z S&P500. Najmocniej poszedł w dół kurs banku inwestycyjnego Morgan Stanley (-8 proc.). W piątce najmocniej przecenionych znalazł się także Citigroup (-7 proc.). W grupie kilku spółek z S&P500, których kursy rosły na koniec sesji, znaleźli się m.in. eBay (0,3 proc.), Apple (0,4 proc.) i McDonald’s (0,5 proc.). Najmocniej drożejącym składnikiem indeksu był Hershey, producent słodyczy, którego kurs rósł o 0,8 proc. Na Nasdaq staniało 94 proc. spółek. Wśród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones staniało 29. Jedynym, którego kurs rósł, był wspomniany wcześniej McDonald’s. Najmocniej taniały banki JP Morgan (-5,2 proc.) i Bank of America (-5,0 proc.) oraz koncern aluminiowy Alcoa (-4,3 proc.).