Powstała w 1973 roku z połączenia kilku mniejszych przedsiębiorstw Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza "Prasa-Książka-Ruch" była największym kombinatem wydawniczym w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Prócz sztandarowej pozycji, czyli partyjnej Trybuny Ludu wydawała m.in. osiągający nakład miliona egzemplarzy Express Wieczorny, pismo o charakterze sensacyjnym ukazujące się popołudniami a także około 230 innych wydawnictw o zasięgu zarówno regionalnym jak i ogólnopolskim.

Prócz działalności wydawniczej skoncentrowanej w 17 drukarniach, RSW posiadała również sieć kolportażu, wydawnictwa tematyczne (m.in. młodzieżowe znane z popularnych komiksów), agencję obsługi dziennikarzy zagranicznych, archiwum fotograficzne, przedsiębiorstwo filatelistyczne, własną centralę handlu zagranicznego Ars Polona (odpowiedzialną za import i eksport), Ośrodek Badań Prasoznawczych a także kilka ośrodków wypoczynkowych. Niewątpliwie była to jedna z najważniejszych firm w Polsce posiadająca decydujący wpływ na funkcjonowanie rynku medialnego.
O jej roli może świadczyć fakt, że stanowiła cenny klejnot majątku PZPR. Wysokonakładowy Express Wieczorny oraz popularne wydawnictwa (m. in. młodzieżowe) nie tylko subsydiowały mniej chętnie kupowane tytuły, ale również pozwalały na comiesięczną wypłatę dywidendy na rzecz Komitetu Centralnego oraz fikcyjne zatrudnianie funkcjonariuszy partyjnych. Z drugiej strony, również RSW mogła liczyć na preferencyjne kredyty oraz ulgi podatkowe ze strony swej opiekunki.
PZPR była większościowym, ale niejedynym udziałowcem przedsiębiorstwa. W rękach partii znajdowało się 95,2% udziałów, pozostałe (po 0,95%) podzielone były między Ligę Kobiet Polskich, Związek Harcerstwa Polskiego, Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, Związek Młodzieży Wiejskiej i Związek Studentów Polskich.
Likwidacja koncernu wiązała się z rozwiązaniem PZPR na początku 1990 r. Już 22 marca Sejm uchwalił ustawę regulującą zasadę dzielenia partyjnego majątku. Miesiąc wcześniej weszła w życie ustawa o przejęciu własności rozwiązanej partii. Na jej podstawie udało się zakwestionować niektóre decyzje zarządu RSW, bowiem przygotowywał się on do "wrogiego przejęcia" i zabezpieczał poprzez tworzenie spółek i transfery do pieniędzy na drodze preferencyjnych pożyczek.
Komisja Likwidacyjna RSW otrzymała 178 tytułów, ponieważ część wydawanych wcześniej została zlikwidowana przy próbach restrukturyzacji firmy. 71 wydawnictw przekazano spółdzielniom dziennikarskim, 104 sprzedano, 3 specjalistyczne przekazano Skarbowi Państwa. Próby wspierania spółdzielni dziennikarskich przez rząd Mazowieckiego nie powiodły się i obecnie nie funkcjonuje już żadna z ówcześnie założonych (nawet Polityka zmieniała niedawno formę działalności).
Likwidacja RSW rodziła kontrowersje, które wyrażone były m.in. w raporcie Najwyższej Izby Kontroli:
Nie kwestionując zasady przyjętej przez Komisję, wypada zauważyć, że gdyby wyłącznym kryterium wyboru oferty była najwyższa cena, to wpływy ze sprzedaży w tych przetargach byłyby wyższe o 72 miliardy [ówczesnych] złotych, tj. około 55 procent w stosunku do uzyskanych.
Przejmowanie przez organizacje polityczne lub zakładane przez nie fundacje było przez wielu odbierane jako próba uwłaszczenia nomenklatury, już postsolidarnościowej, na majątku byłej Partii. Organizacje takie przejmowały nie tylko tytuły prasowe, lecz również należące do nich nieruchomości stanowiące najcenniejsze aktywa, które pozostawiały pozbywając się niewygodnych gazet.
