Jeszcze pod koniec 2014 r. zwany „telekomunikacyjnym baronem” Slim współprzewodził stawce najmajętniejszych ludzi na naszym globie. Jednak w ciągu roku jego fortuna stopniała o prawie 20 mld USD. To wartość porównywalna do gospodarki niejednego kraju, jak choćby Hondurasu, wynika z indeksu miliarderów opracowywanego przez agencję Bloomberg.



Akcje America Movil SAB, telekomunikacyjnego giganta z portfela inwestycyjnego meksykańskiego bogacza najprawdopodobniej odnotują największy spadek od 2008 r. Wszystko przez nowe regulacje na tamtejszym rynku usług telekomunikacyjnych, które zmuszają koncern do dzielenia się infrastrukturą, która do niedawna pozwalała mu dominować na rynku na rynku telefonii komórkowej i stacjonarnej od co najmniej niż dziesięć lat.
Oprócz problemów America Movil, wyzwaniem dla Slima są ponure perspektywy dla gospodarki Brazylii, jego drugiego największego rynku. Miliarder ma też poważne kłopoty z rozwojem swoich biznesów w Europie. Miliarder, który obecnie plasuje się na 5-tym miejscu wśród najbogatszych ludzi, spadając z trzeciej pozycji na początku bieżącego roku, posiada 57 proc. udziałów w America Movil. Akcje telekomu przecenione zostały już w tym roku o ponad 18 proc. i straciły swoją długoletnią pozycję jako najmocniejszego waloru w benchmarkowym indeksie meksykańskiej giełdy. W efekcie Slim został uznany przez agencję Bloomberg największym przegranym spośród 400 najbardziej zamożnych ludzi świata.
Według stanu na 21 grudnia, majątek Slima wynosił około 52,8 mld USD. Stawce przewodził Bill Gates podliczony na 82,1 mld USD wyprzedzając Amancio Ortegę (72,7 mld) i Warrena Buffetta (61,5 mld). Przed Meksykaninem znalazł się jeszcze Jeff Bezoss, szef Amazona z majątkiem netto rzędu 58,3 mld USD.

