Ceny detaliczne rosły w lipcu o 13,7 proc. w ujęciu rocznym. Tak wysokiej inflacji nie prognozował żaden z analityków pytanych przez Bloomberga. Inflacja bazowa, nie uwzględniająca cen żywności i paliw, okazała się jeszcze wyższa, sięgnęła 16,7 proc.
Dane pokazują, że szybkiego wzrostu cen nie zdołały zahamować nawet zdecydowane podwyżki stóp przez bank centralny Węgier. W tym roku podniósł je już o ponad 800 pkt. bazowych, z czego o 200 pkt. tylko w ubiegłym miesiącu.
- Bank centralny nie ma wyboru i musi kontynuować cykl podwyżek stóp nadal podejmując zdecydowane kroki – powiedziała Bloombergowi Mariann Trippon, ekonomistka CIB Banku w Budapeszcie.
Prognozuje, że bazowa stopa procentowa wzrośnie na Węgrzech do końca roku do 13 proc. z obecnych 10,75 proc. Trippon uważa, że wycofywanie się rządu Węgier z polityki subsydiowania energii i paliw może oznaczać przekroczenie przez inflację poziomu 20 proc. jesienią.
