Amerykańskie rynki akcji odreagowały spadki z ubiegłego tygodnia, najgorszego w tym roku. Sygnałem do zakupów była wiadomość o prawie 1 bln USD zadeklarowanym na europejski mechanizm stabilizacyjny. Ma to zapobiegać gwałtownym wahaniom cen, jakie w ostatnich tygodniach wywołały obawy niewypłacalności Grecji oraz innych europejskich państw. Wzrosła wartość wszystkich 10 segmentów S&P500. Najmocniej rosły indeksy spółek przemysłowych (5,7 proc.), finansowych (5,6 proc.) oraz należących do kategorii consumer disretionary (5,3 proc.). Gorzej niż rynek notowane były spółki użyteczności publicznej (3 proc.), dostawcy dóbr codziennego użytku (2,8 proc.), spółki ochrony zdrowia (2,7 proc.) oraz telekomy (2,4 proc.). Wzrosła wartość wszystkich 30 blue chipów wchodzących w skład średniej Dow Jones. Najmocniej drożał Caterpillar – producent ciężkiego sprzętu budowlanego (7,4 proc.), który przez poprzedni tydzień stracił ponad 8 proc. Najmniej rósł kurs Wal-Mart Stores (0,3 proc.), ale jego wartość spadła o 2,3 proc. przez miniony tydzień. Spośród spółek wchodzących w skład S&P500 spadkiem kończyło sesję tylko 11. Najmocniej, o 28 proc. taniał Dean Foods. Producent wyrobów nabiałowych rozczarował inwestorów słabymi wynikami kwartalnymi. Po przeciwnej stronie znalazł się Lennar. Akcje spółki budowlanej drożały o prawie 13 proc. Przez miniony tydzień jej akcje staniały o 12 proc.
Największy wzrost od 14 miesięcy
Dow Jones kończył sesję 3,9 proc. wzrostem. Indeks odrobił 404 pkt z 771, które stracił od 4 maja. S&P500 rósł na zamknięciu o 4,4 proc., a Nasdaq o 4,8 proc. Wszystkie trzy indeksy zanotowały największy wzrost w tym roku i od 23 marca roku ubiegłego. Dzięki poniedziałkowym zwyżkom znów rosną w tym roku.