Należności spływają coraz szybciej

Firmy krócej czekają na zapłatę od kontrahenta. Mimo to, więcej z nich zwolni pracowników, tłumacząc się zatorami.

Problemy z odzyskiwaniem należności w ostatnim kwartale 2014 r. były najmniejsze od 6 lat — wynika z badania Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych (KPF) i Krajowego Rejestru Długów (KRD) na 1594 firmach.

Indeks Należności Przedsiębiorstw, mierzący poziom zatorów płatniczych, osiągnął w tym czasie poziom 90,4 pkt., a im jest wyższy, tym mniejszy problem z zatorami. Przedsiębiorcy na zapłatę czekali średnio 3 miesiące i 12 dni. To najlepszy wynik od stycznia 2009 r., o miesiąc i 9 dni krótszy niż w najgorszym pod tym względem I kwartale 2013 r.

Zdaniem Adama Łąckiego, prezesa KRD, taką sytuację zawdzięczamy rosnącemu wzrostowi gospodarczemu oraz niskim stopom procentowym.

— Firmy zarabiają, mają też pewność, że w najbliższym czasie to się nie zmieni, więc nie kumulują pieniędzy na czarną godzinę. Ponadto niskie oprocentowanie kredytów powoduje, że finansowanie działalności pieniędzmi kontrahentów się nie opłaca — twierdzi Adam Łącki.

Jednak nie wszystkie firmy poprawę spływu należności odczuły w równym stopniu — czas zapłaty wydłużał się wraz ze spadkiem wartości faktury. Najkrócej na zapłatę czekały największe firmy (średnio 3 miesiące i 3 dni). Średnie firmy musiały poczekać o 3 dni dłużej, małe o 9 dni dłużej, a przedsiębiorcy zatrudniający do 9 pracowników aż o 15 dni dłużej. Mikroprzedsiębiorcy ponosili też największe koszty z powodu opóźniania płatności lub braku zapłaty od kontrahentów — średnio 7,9 proc. wszystkich wydatków na funkcjonowanie firmy.

W przypadku średnich podmiotów było to 2 razy mniej. Ponadto w styczniu tego roku do poziomu najniższego w historii badania spadł odsetek przeterminowanych należności w portfelach polskich firm. Obecnie w grupie firm, które mają problemy z odzyskiwaniem należności, jedynie 22,5 proc. faktur nie zostało spłaconych w terminie.

Przedsiębiorcy nie są jednak optymistyczni, jeśli chodzi o kolejne trzy miesiące — 19 proc. z nich uważa, że problemy z regulowaniem zobowiązań przez kontrahentów wystąpią w skali większej niż do tej pory, a 61 proc. jest zdania, że się pojawią, ale ich skala nie wzrośnie. Ponadto, choć firmy deklarują, że spadło znaczenie utrudnień w regulowaniu własnych zobowiązań, to wzrósł znacząco udział firm, które z powodu zatorów będą zwalniać pracowników (z 7,5 proc. do 11,4 proc.) i ograniczać inwestycje (z 25,9 do 27,1 proc.). © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Należności spływają coraz szybciej