Należy wprowadzić jasne przepisy fiskalne
Fińska firma Rettig Heating funkcjonuje w Polsce od 1992 r. Jej przedstawiciele szacują swój udział w polskim rynku grzejników na 40 proc. Franciszek Plaskura, prezes spółki, uważa, że należy obniżać podatki i wprowadzić jasne przepisy fiskalne, ponieważ to jeden z podstawowych warunków rozwoju przedsiębiorczości. Jego zdaniem, Polska jest bardzo chłonnym rynkiem, dlatego pojawia się tu coraz więcej producentów z reprezentowanej przez jego firmę branży.
Firma Rettig Heating rozpoczęła produkcję grzejników płytowych w 1952 r. Pierwsza fabryka znajdowała się na północy Finlandii w miejscowości Purmo, stąd nazwa grzejników produkowanych przez tę spółkę. W Polsce grzejniki tej marki pojawiły się po raz pierwszy w roku 1991. Rok później otwarto biuro handlowe Rettig Heating w Warszawie, a już w 1993 r. koncern zakupił część Huty Silesia w Rybniku, gdzie po gruntownej, trwającej rok, modernizacji zakładu ruszyła pierwsza linia produkcyjna wytwarzająca grzejniki. W 1996 r. uruchomiono drugą linię produkcyjną. W 1997 r. rozpoczęto budowę nowoczesnej malarni. Jej uruchomienie nastąpiło na początku 1998 roku, pod koniec którego Rettig Heating rozpoczął budowę trzeciej linii produkcyjnej.
Rettig Heating posiada certyfikat jakości ISO 9002 wydany przez British Standards Institution.
Olbrzymia konkurencja
Działalność na rynku grzejników nie jest łatwa. W Polsce ulokowało swoje zakłady kilku liczących się zagranicznych producentów. Należą do nich między innymi włoskie firmy Mectherm i DŽ Longhi oraz francuskie Sauter-Thermor i Atlantic. Mocną pozycję ma także polski producent grzejników Convector.
— Konkurencja na rynku jest szalona. Wiele zachodnich firm chciałoby na nim zaistnieć, ponieważ zdaje sobie sprawę z jego olbrzymiej chłonności — uważa Franciszek Plaskura, prezes Rettig Heating.
Udział w rynku, kierowanej przez siebie firmy szacuje on na 40 proc.
Niedawno Oy Rettig Ab, spółka macierzysta grupy Rettig Heating Group, zawarła porozumienie z firmą Baxi Partnership Limited, europejskim producentem kotłów. Na mocy tego porozumienia przedstawiciele Baxi wyrazili zgodę na sprzedaż firmie Rettig wszystkich należących do niego zakładów produkujących grzejniki. Umowa dotyczy zakładów Myson Emitters i Myson Ryders w Wielkiej Brytanii, Myson Heating Controls w Irlandii, Myson Inc. w USA, grupy Thermopanel w Szwecji, francuskiej grupy produkującej grzejniki panelowe i dekoracyjne FinimŽtal, a także pionu produkcji grzejników Baxi SpA we Włoszech. Poza tym, Rettig zamierza utworzyć spółki produkcyjne typu joint venture we Francji i w Niemczech, obejmujące zakłady produkcji grzejników CICH we Francji i Brštje w Niemczech.
W wyniku tego przejęcia Rettig Heating Group stanie się czołowym producentem grzejników Europie, z rocznymi obrotami w wysokości 550 mln EUR i zatrudnieniem wynoszącym 2,8 tys. pracowników. Będzie oferować oprócz grzejników panelowych i systemów ogrzewania podłogowego również grzejniki łazienkowe i elektryczne grzejniki olejowe oraz regulatory.
Rettig włączy produkcję grzejników Baxi do działalności Rettig Heating Group, która dotąd oferuje trzy marki — Purmo, Radson i Dianorm. Oprócz Polski, produkowane są one w fabrykach w Finlandii, Niemczech i Belgii.
Urzędowe przeszkody
Prezes Franciszek Plaskura zwraca uwagę, że największą przeszkodą rozwoju biznesu w Polsce jest zbyt duży wpływ polityki na gospodarkę.
— Druga kwestia, która moim zdaniem bardzo negatywnie wpływa na rozwijanie się w Polsce przedsiębiorczości, to dowolność interpretacji przepisów podatkowych. Uważam, że urzędnicy mają zbyt dużą swobodę w ich interpretowaniu. Często dochodzi do sytuacji, kiedy ten sam przepis jest inaczej interpretowany przez dwa różne urzędy. Takie wydarzenia powodują, że przedsiębiorcy są mniej odważni w podejmowaniu decyzji dotyczących swoich firm — uważa Franciszek Plaskura.