Naprawcza ustawa działa

opublikowano: 20-12-2018, 22:00

Choć trudno o spektakularny przykład restrukturyzacji, która zakończyła się sukcesem, w ocenie ekspertów nowe przepisy przynoszą efekt

Z końcem grudnia miną trzy lata, odkąd weszło w życie nowe prawo restrukturyzacyjne. Zastrzeżeń do niego było, jest i będzie wiele. Mimo tego ustawa, choć nie do końca działa tak, jak tego oczekiwano, spełnia swoją rolę.

Przepisy prawa restrukturyzacyjnego sprawdzają się i mogą skutecznie
pomagać przedsiębiorcom z problemami — mówi Maciej Roch Pietrzak, prokurent w
spółce PMR Restrukturyzacje.
Zobacz więcej

POZYTYWNA OCENA:

Przepisy prawa restrukturyzacyjnego sprawdzają się i mogą skutecznie pomagać przedsiębiorcom z problemami — mówi Maciej Roch Pietrzak, prokurent w spółce PMR Restrukturyzacje. Fot. ARC

Porażki i sukcesy

Z najbardziej spektakularnymi porażkami nowego prawa mieliśmy do czynienia w 2017 r. Wtedy to umorzono postępowania sanacyjne sieci księgarni Matras, delikatesów Alma czy dewelopera Włodarzewska.

— O niepowodzeniach w tych przypadkach, podobnie jak większości restrukturyzacji umorzonych w 2018 r., zdecydowało zbyt późne rozpoczęcie procedury oraz brak możliwości pozyskania nowego finansowania — mówi Piotr Zimmerman, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny w spółce Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja.

W tym roku umorzono postępowania sanacyjne m.in. hurtowni leków Intra oraz dużego kieleckiego dewelopera Dorbud.

— Obie decyzje sądów są jeszcze nieprawomocne, ale już sam fakt ich podjęcia świadczy o problemie ze skuteczną sanacją — mówi Piotr Zimmerman.

Natomiast według Andrzeja Głowackiego, doradcy restrukturyzacyjnego i prezesa DGA Centrum Sanacji, największą porażką było nieudane postępowanie restrukturyzacyjne producenta akumulatorów dla pojazdów ciężarowych i rolniczych — firmy Loxa. Potrzebowała ona 3-4 mln zł, aby wznowić produkcję, która była rentowna. Ale nie znalazła inwestora.

— Wielu się nią interesowało, ale też uznało, że gdy tylko wierzyciele, w tym bank, zobaczą, że firma ma pieniądze, to nie odpuszczą i będą warunkować zawarcie układu spłatą 100 proc. wierzytelności. Część inwestorów jasno dawała do zrozumienia, że poczeka na upadłość — opowiada Andrzej Głowacki.

Mniej bankructw

Ekspertom trudno wymienić choć jeden przykład, kiedy restrukturyzacja zakończyła się sukcesem. Za takowy można uznać niestandardowe rozwiązanie, opisywane już przez nas, które zastosowała spółka DGA Centrum Sanacji w przypadku Mennicy Metale Szlachetne, najpierw pożyczając ratowanej firmie pieniądze na przetrwanie, a potem sprzedając inwestorowi zakład produkcyjny w Radzyminie. Natomiast Piotr Zimmerman zwraca uwagę, że dzięki postępowaniom restrukturyzacyjnym wciąż działają tak duże firmy jak Ruch, Action czy sieć detaliczna Piotr i Paweł.

— Procesom prowadzonym w związku z ich sytuacją jeszcze dużo brakuje do sukcesu, ale sam fakt przetrwania tych przedsiębiorstw w bardzo trudnym środowisku dobrze świadczy o pozytywnych efektach obowiązywania nowego prawa — mówi Piotr Zimmerman.

Generalnie eksperci mimo wszystko pozytywnie oceniają prawo restrukturyzacyjne.

— Nowe przepisy działają i skutecznie otwierają drogę do wyjścia z kłopotów nieporównywalnie większej liczbie przedsiębiorców niż poprzednio obowiązujące prawo upadłościowe i naprawcze. Szczególnie skuteczne i atrakcyjne dla przedsiębiorców okazało się przyspieszone postępowanie układowe. Jest ono dowodem, że sprawna i nieskomplikowana procedura to podstawowy warunek uchronienia przedsiębiorstwa przed upadłością. Przepisy pomagają firmom, które odpowiednio wcześnie orientują się, że potrzebują pomocy i nie zwlekają z wystąpieniem do sądu o otwarcie postępowania — podkreśla Piotr Zimmerman. Zgadza się z nim Maciej Roch Pietrzak, prokurent w spółce PMR Restrukturyzacje, który uważa, że przepisy prawa restrukturyzacyjnegosą szansą, aby skutecznie pomagać firmom.

— Szczególnie popularne są przyspieszone postępowania układowe, choć w praktyce wcale nie są szybkie. Bez wątpienia ustawa wymaga jeszcze pewnego doprecyzowania w kilku miejscach, ale to raczej potrzeba doszlifowania, a nie rewolucyjnych zmian — uważa Maciej Roch Pietrzak.

Zalety dostrzega również Andrzej Głowacki, który podkreśla, że prawo restrukturyzacyjne przede wszystkim zmienia — choć stopniowo — świadomość przedsiębiorców co do możliwości podjęcia próby ratowania biznesu.

— Odkąd nowe przepisy weszły w życie, maleje liczba ogłoszonych upadłości, podczas gdy coraz więcej mamy postępowań restrukturyzacyjnych. Jestem przekonany, że w przyszłym roku liczba otwartych postępowań restrukturyzacyjnych przekroczy liczbę upadłości — mówi Andrzej Głowacki.

Obłożone sądy

Przy tym wszyscy zgodnie przyznają, że jednym z największych problemów restrukturyzowanych firm jest brak możliwości pozyskania finansowania.

— Jeżeli nawet firma handlowa z nadwątloną płynnością finansową wejdzie na czas w restrukturyzację, to bez uzupełnienia płynności nie odbuduje obrotów i nie wygeneruje odpowiednich zysków. To największy problem powodujący dotychczasowe niepowodzenia postępowań restrukturyzacyjnych — mówi Maciej Roch Pietrzak.

Problemem jest także długotrwałość procedur sądowych.

— Sądy są obłożone dużą liczbą upadłości konsumenckich. Ten problem był od początku sygnalizowany, lecz argumenty, żeby sprawy konsumenckie osób fizycznych trafiały do sądów cywilnych, a nie gospodarczych, nie znalazły uznania w oczach ustawodawcy. Obecnie powoduje to znaczące opóźnienia w prowadzeniu postępowań restrukturyzacyjnych firm — tłumaczy Maciej Roch Pietrzak.

Sytuację pogarsza to, że wciąż nie uruchomiono centralnego rejestru restrukturyzacji i upadłości.

— Przy jednoczesnym braku decyzji o odciążeniu sądów restrukturyzacyjno-upadłościowych od prowadzenia spraw bankructw konsumenckich doprowadziło to do paraliżu we wszystkich największych sądach w Polsce. Strukturalny brak zdolności takich instytucji do prowadzenia podobnych spraw może przekreślić wszystkie pozytywne efekty zmiany prawa — przestrzega Piotr Zimmerman.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu