Konflikt wokół przejęcia kontroli nad giełdową Hutą Szkła Irena nabiera tempa. Z decyzją zarządu o odroczeniu terminu NWZA nie zgadzają się inwestorzy prywatni — rodzina Kieleckich.
W oficjalnym komunikacie zarząd Ireny stwierdza, że „wobec otrzymania od jednego z akcjonariuszy żądania odroczenia terminu NWZA uzasadnionego wątpliwościami co do prawa głosu innych akcjonariuszy, zarząd podjął decyzję o odroczeniu NWZA do czasu wyjaśnienia wątpliwości. W związku z tym 22 lutego NWZA się nie odbędzie”. Z taką interpretacją nie zgadza się Mirosław Kielecki, który wraz z dwoma innymi członkami swojej rodziny posiada 34,86 proc. akcji.
— 8 lutego KPWiG przesłała do mnie pismo z prośbą o wyjaśnienie wątpliwości, jakie w stosunku do posiadanych przez nas akcji i sposobu ich nabywania miał drugi największy akcjonariusz Ireny — Minex. Nasze wyjaśnienia zostały przez KPWiG zaakceptowane — twierdzi Mirosław Kielecki.
Z KPWiG udało nam się uzyskać informacje, że rzeczywiście zajmuje się sprawą Ireny. Mirosław Kachniewski z KPWiG — w chwili oddania numeru do druku — nie był w stanie potwierdzić scenariusza przedstawionego przez Mirosława Kieleckiego.
Zdaniem prywatnego inwestora, powód odroczenia NWZA był inny.
— Po zbadaniu wykazu świadectw depozytowych, złożonych na NWZA do 14 lutego do godziny 24.00, stwierdziłem, że w jednym przypadku za ważny dokument świadectwa uznano fax, a w kilku innych kserokopie uwierzytelnione przez POK PBK Inowrocław. Zgodnie z obowiązującym prawem należy złożyć oryginał świadectwa. W tej sytuacji zażądałem wykreślenia świadectw nieuprawnionych. Odpowiedzią zarządu było odroczenie terminu NWZA — mówi Mirosław Kielecki.
Zaznacza, że nie miał wglądu, do kogo należą świadectwa i jaka liczba akcji została na nich wykazana.
Z jego zdaniem nie zgadzają się przedstawiciele Ireny.
— Zaprzeczamy tej wersji. Jeśli wszystkie wątpliwości zostaną wyjaśnione, zarząd wyznaczy nowy termin NWZA — mówi Artur Lewicki, radca prawny Ireny.
Rodzina Kieleckich nie zgadza się z decyzją władz spółki.
— Chcemy, by NWZA odbyło się 22 lutego. Jeśli nie, złożymy skargę do KPWiG, a także do sądu — zapowiada Mirosław Kielecki.