Narodowy zaczyna zarabiać

opublikowano: 31-05-2016, 22:00

Operator stołecznego stadionu chwali się pierwszym w kilkuletniej historii zyskiem operacyjnym. Ma być jeszcze lepiej.

W normalnym biznesie, kto nie zarabia na siebie, ten ginie, ale w biznesie pod państwowym parasolem ta zasada nie zawsze obowiązuje. Czasem się jednak udaje — spółka PL2012+, operator PGE Narodowego, po raz pierwszy nie zakończyła roku stratą.

Stadion Narodowy, od lipca ubiegłego roku oficjalnie nazywany PGE Narodowym, zwiększył przychody m.in. dzięki kontraktowi sponsorskiemu z państwowym gigantem. W tym roku w związku ze szczytem NATO obiekt na dwa miesiące wynajęło Ministerstwo Obrony Narodowej.
Zobacz więcej

PAŃSTWO PŁACI:

Stadion Narodowy, od lipca ubiegłego roku oficjalnie nazywany PGE Narodowym, zwiększył przychody m.in. dzięki kontraktowi sponsorskiemu z państwowym gigantem. W tym roku w związku ze szczytem NATO obiekt na dwa miesiące wynajęło Ministerstwo Obrony Narodowej. Tomasz Pikuła

— W 2015 r. osiągnęliśmy 2,1 mln zł zysku przy 48 mln zł przychodów. Rok wcześniej mieliśmy 1,5 mln zł straty, a w 2013 r. — 13,2 mln zł. W ubiegłym roku stadion odwiedziły ponad 2 mln osób, a w tym roku to już ponad 0,6 mln — mówi Jakub Opara, prezes PL.2012+.

To wynik nieco lepszy, niż zakładano — jeszcze w ubiegłym roku, gdy spółką kierował Tomasz Półgrabski, prognozowano 46 mln zł przychodów i 1,5 mln zł zysku operacyjnego. Finansom operatora na pewno pomogło to, że od lipca ubiegłego roku sponsorem tytularnym stadionu — na co najmniej pięć lat — jest PGE. Państwowy gigant energetyczny z tego tytułu płaci minimum 7,4 mln zł rocznie (9 mln zł, gdy na stadionie odbędzie się określona liczba imprez i odwiedzi go więcej gości).

— Stoimy na kilku filarach — osiągamy przychody z wydarzeń całostadionowych, których w ubiegłym roku było 27, z wynajmu lóż, partnerstwa biznesowego i wynajmu powierzchnibiurowej — mówi Jakub Opara.

Zysk spółki byłby wyższy, gdyby nie to, że prawie 1,2 mln zł musiała zabezpieczyć w związku z pozwem, złożonym przez byłego prezesa Marcina Herrę i byłego wiceprezesa Andrzeja Boguckiego. Domagają się oni odszkodowania za zwolnienie w 2014 r. W tym roku najważniejszym wydarzeniem na Narodowym będzie szczyt NATO. Prace przy jego organizacji już się zaczęły. Stadion w związku ze szczytem będzie zamknięty aż do końca lipca.

— Zgodnie z umową na czas szczytu wszyscy najemcy muszą opuścić obiekt. To kilkaset firm, z czego większość to start-upy działające w ramach Business Link. Mamy gotowy plan: wynajmujemy dla naszych klientów biura w innych punktach Warszawy albo wypłacamy im pieniądze — mówi Jakub Opara. Zamknięcie Stadionu w najgorętszym pod względem imprezowym okresie roku sprawi, że wydarzeń całostadionowych będzie mniej niż w 2015 r. Przychody mają jednak wzrosnąć, podobnie jak zysk.

— W tym roku zamierzamy osiągnąć 4,9 mln zł zysku operacyjnego — zapowiada prezes PL.2012+. Przypomnijmy, że koszt budowy stadionu, uruchomionego w styczniu 2012 r., sięgnął 1,9 mld zł. Spółka PL.2012+, nadzorowana przez Ministerstwo Sportu, jest jego operatorem od początku 2013 r. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu