Wszystko dzięki niższemu niż rok wcześniej kursowi euro oraz niższym kosztom wymiany waluty online. Najtaniej wyjazd zorganizujemy sobie sami, bukując przelot i hotel przez internet. Wtedy koszt wyjazdu w Alpy we Włoszech, w Austrii czy we Francji może być podobny lub nawet niższy od kosztu wyjazdu w zatłoczone Tatry, Beskidy czy Karkonosze. Polacy to wiedzą i korzystają.

— Od października do stycznia liczba sprzedawanych biletów wzrosła o 70 proc. wobec analogicznego okresu z roku ubiegłego — mówi Marko Brinkmann z podróżniczego serwisu internetowego Tripsta.pl.
Ceny biletów do zimowych stolic zaczynają się od kilkuset złotych. W lutym z Warszawy do francuskiego Grenoble dolecieć można już od 692 zł (Lufthansa), a do Bergamo za 739 zł (Lufthansa). Nieco taniej wyjdzie podróż ze stolicy do Bergamo liniami Wizz Air. Za przelot w dwie strony zapłacimy tylko 200 zł, ale trzeba liczyć się z dodatkową opłatą za bagaż. Ciekawą opcją może być również założenie w swoim banku konta walutowego razem z walutową kartą płatniczą, dzięki czemu nie poniesiemy wysokich zwykle kosztów przewalutowań, gdy za granicą płacimy kartą „złotówkową”.
— Na takie konto przelewamy euro kupione na platformach walutowych i dzięki temu zyskujemy dodatkowe oszczędności — w internecie można kupić waluty nawet o 3 proc. taniej niż w kantorze tradycyjnym czy banku — mówi Dagmara Malinowska z serwisu Walutomat.pl.
