Nasdaq i LSE myślą o fuzji

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2002-04-25 00:00

Amerykańska giełda spółek technologicznych Nasdaq i brytyjska LSE prowadzą rozmowy o połączeniu — twierdzi anonimowy informator. Oba parkiety odmawiają komentarza.

Nasdaq, druga pod względem wielkości giełda w USA, od kilku miesięcy rozmawia z London Stock Exchange, największym parkietem Europy, na temat fuzji — informuje anonimowe źródło. Do zawarcia umowy jest jeszcze co najmniej kilka tygodni, a na dodatek negocjacje mogą się załamać.

— Nasdaq musi naprawić swoją reputację, którą nadwątliło pęknięcie bańki w sektorze technologicznym. LSE jest pod presją konieczności zawarcia jakiejś transakcji po tym, jak nie powiodły się wcześniejsze próby znalezienia partnera — komentuje Paul Killik z domu maklerskiego Killik & Co, który jest udziałowcem LSE.

Jednak obie giełdy na razie milczą na temat połączenia.

— Rozmawiamy ze wszystkimi i nie komentujemy plotek — mówi Bethany Sherman, rzecznik Nasdaq.

John Wallace, rzecznik LSE, również odmawia komentarza.

Połączone Nasdaq i LSE stworzyłyby parkiet większy od NYSE pod względem wartości znajdujących się w obrocie akcji. Obie giełdy łącznie operowałyby walorami wartości 3,2 bln USD (12,9 bln zł), podczas gdy NYSE — 2,6 bln USD (10,5 bln zł), wynika z danych za pierwszy kwartał zebranych przez Międzynarodową Federację Giełd (IFSE).

Nasdaq od dawna chce wejść na europejski rynek. W ubiegłym roku parkiet wydał 63 mln USD (254,5 mln zł) na kontrolny pakiet akcji brukselskiego Easdaq, który obecnie nazywa się Nasdaq Europe. Amerykańska giełda prowadzi też rozmowy z Deutsche Boerse. Z kolei LSE szuka partnera, bo nie chce stać się podrzędną giełdą dla któregoś z europejskich parkietów. Jednak po zerwaniu rozmów z Nasdaq i Deutsche Boerse w 2000 r. LSE groziło wrogie przejęcie przez OM Gruppen, właściciela giełdy sztokholmskiej. W październiku ubiegłego roku jej oferta przejęcia LIFFE została przebita przez Euronext.