Zakończył się najlepszy od miesiąca tydzień na amerykańskich rynkach akcji.
Dow Jones zyskał w tym czasie 2,6 proc., S&P500 prawie 3 proc., a
Nasdaq 2,2 proc. Początek piątkowego handlu nie wyglądał
jednak dobrze. Dane z rynku pracy okazały się największym rozczarowaniem.
Po trzech godzinach sesji nastroje zaczęły się jednak poprawiać. Inwestorzy
uświadomili sobie, że dane z rynku pracy są argumentem dla Fed przemawiającym za
dalszym pompowaniem płynności na rynek. Z drugiej strony, inne dane makro
wskazują na poprawę sytuacji gospodarczej. Osłabienie dolara po wiadomości o
wzroście stopy bezrobocia w ubiegłym miesiącu podbiło notowania surowców. Cena
ropy skoczyła do najwyższego poziomu od dwóch lat. Do rekordu zbliżył się kurs
złota, srebro zakończyło sesję nowym 30-letnim maksimum, a pallad, który drożeje
najmocniej w tym roku spośród wszystkich klas aktywów, poprawił w piątek
9-letnie maksimum. Wzrosła wartość indeksów wszystkich 10 głównych segmentów
S&P500. Najmocniej rosły segmenty materiałowy (0,8 proc.) i energii (0,4
proc.). Najsłabiej znów wypadły segmenty „defensywne”: usług
telekomunikacyjnych, ochrony zdrowia i dóbr codziennego użytku. Ich indeksy
wzrosły o mniej niż 0,1 proc.
Spośród 30 blue chipów ze średnie Dow Jones 16
kończyło sesję wzrostem kursu. Najmocniej drożały Bank of America (1,5 proc.),
koncern chemiczny Dupont (1,2 proc.) i koncern aluminiowy Alcoa (1,0 proc.). Po
przeciwnej stronie znalazły się gigant IT, Cisco Systems (-0,8 proc.), Coca-Cola
(-0,6 proc.) i spółka ubezpieczeniowa Travelers (-0,4 proc.).
Na niespełna miesiąc przed końcem roku Dow Jones rośnie o 9,15 proc., S&P500 o 9,8 proc., a Nasdaq o 14,2 proc.
MD