W miarę szybko do głosu doszła strona popytowa, co pozwoliło indeksom wyjść nad kreskę. W dalszym ciągu odczuwalne jednak było zdenerwowanie i niepewność panująca wśród inwestorów co objawiało się w wahaniu wskaźników na rynku spółek reprezentujących tradycyjne sektory gospodarki. Nieco lepiej prezentował się segment spółek zaawansowanych technologii.

Na finiszu sytuacja nie przedstawiała się już zbyt obiecująco. Straciły indeksy DJ IA (-0,23 proc.) oraz S&P500 (-0,09 proc.). Lekki wzrost stał się udziałem Nasdaq Composite, który zyskał 0,27 proc.
Na parkiet trafiło we wtorek kilka ważnych danych makro. Wśród najważniejszych wymienić warto te o wzroście cen domów w styczniu (0,5 proc. w ujęciu miesięcznym i 6 proc. w skali roku), wzrost wskaźnika PMI dla przemysłu choć niższy od prognozowanego oraz najwyższy od 23 lat wzrost indeksu Fed z Richmond, który znalazł się na najwyższym poziomie od 2010 r.
W drugiej cześci sesji cieniem na indeksach kładła się przecena akcji banku Goldman Sachs.Na wartości traciły też udziały linii lotniczych, w tym American Airlines, Southwest Airlines oraz Delta Airlines. To była też nieudana sesja dla tour operatorów i operatorów statków wycieczkowych.