Arek Bibiłło jest leśnikiem z doktoratem z dziedziny biotechnologii. W Dolinie Krzemowej pracuje nad dynamicznym sekwencjonowaniem ludzkiego DNA. Bogusław Marcinkowski, emigrant z 1981 r., w San Francisco wylądował z jedną walizką. Stworzył firmę zajmującą się mechaniką precyzyjną — produkuje części urządzeń i realizuje zamówienia amerykańskiej armii i NASA. Dziś ma imponującą rezydencję na szczycie wzgórza w miejscowości Saratoga, a drzwi do niej zawsze są otwarte dla rodaków potrzebujących wsparcia. Dominik Schmidt, posiadacz dwóch doktoratów, opracowuje metody pozwalające tworzyć sztuczne narządy ludzkie potrzebne do transplantacji. Janusz Bryzek ma na koncie ponad 20 patentów i siedem start-upów. Jest ekspertem z zakresu technologii sensorów, wynalazcą technologii produkcji czujników.

To tylko niektórzy Polacy opisani w reportażu Magdy Gocyk, iberystki i socjolożki z wykształcenia, a z zawodu i pasji dziennikarki i tłumaczki. Przybyli do Doliny Krzemowej w różnych falach emigracji, podjęli ryzyko i rozpoczęli działalność biznesową. Ich decyzje były jednak poparte solidną analizą i doświadczeniem, bo — jak mówi autorka — tu bardzo szybko można osiągnąć sukces, ale i nigdy nie doczekać się magicznego pierwszego miliona.
Jest to książka o talencie i sile, o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, o marzeniach przekutych w cele i działanie, o próbach adaptowania się do trudnej codzienności, o sukcesach i cenie, jaką przyszło za nie zapłacić. To także rodzaj przewodnika dla osób, które chcą rozpocząć przygodę biznesową w Dolinie Krzemowej. W 2013 r. w rozwinięto tam 9663 start-upów. Ostatecznie tylko pewien procent będzie miał szansę przedstawić światu swoje nowatorskie pomysły. Dlaczego więc warto tam przyjechać? Bo szykanie inwestora lub partnera biznesowego najkrócej trwa właśnie tam. I działają tam organizacje pomagające polskim przedsiębiorcom, którzy chcą zaistnieć w tamtejszym świecie biznesu. Warto też skorzystać z pomocy inkubatorów przedsiębiorczości lub inwestorów. A w Dolinie Krzemowej siedziby mają dziesiątki firm inwestycyjnych. „Puls Biznesu” objął książkę patronatem medialnym.