Nasiona łączą się z polami

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2013-07-25 00:00

Brytyjczycy posiadający hektary ziemi kupują Rolimpex Nasiona. To ich ósma spółka rolnicza w Polsce.

Do 30 tys. hektarów w Wielkopolsce i na Mazurach TopFarms dołoży Rolimpex-Nasiona. Do urzędu antymonopolowego trafił właśnie wniosek o zgodę na koncentrację. Ostatni raz o Rolimpeksie było głośno sześć lat temu, gdy ze znanymi nazwiskami w akcjonariacie — Sławomirem Masiukiem (byłym szefem Impexmetalu i Boryszewa), Krzysztofem Szwarcem (byłym prezesem BRE Banku) i Jackiem Sochą (byłym ministrem skarbu i szefem Komisji Papierów Wartościowych i Giełd) — zmierzała na parkiet.

FOT. Tacluda/RGB Stock
FOT. Tacluda/RGB Stock
None
None

Jak wygląda akcjonariat teraz — nie wiadomo, a zarząd spółki nie chce tego ujawnić. Właścicielem TopFarms jest Farmwealth, który natomiast jest częścią brytyjskiego koncernu Spearhead International. Spółka z Wysp uprawia 78 tys. hektarów u siebie, w Czechach, na Słowacji, w Rumunii, Serbii i w Polsce. Nad Wisłą działa od 1995 r. jako Grupa Top Farms. Polscy przedstawiciele firmy odmówili komentarza w sprawie akwizycji. Od zagranicznych właścicieli również nie udało nam się uzyskać komentarza. Wypowiedzieć nie chciał się również sam Rolimpex.

— Na razie nie komentujemy sprawy — ucina Robert Klimczyk, prezes Rolimpeksu.

Jak wynika z danych wywiadowni gospodarczej Bisnode D&B Polska, w 2011 r. spółka zarobiła na czysto 1,1 mln zł przy 72,3 mln zł przychodów ze sprzedaży. Wcześniej przez dwa lata była pod kreską — w 2010 r. strata netto wyniosła 2,7 mln zł, a w 2009 r. 260 tys. zł. Spółka działa w dwóch segmentach — nasionach dla rolnictwa i trawnikach. Ten pierwszy, jak przekonują eksperci, wciąż ma spory potencjał do rozwoju, jeśli tylko uda się zlikwidować nielegalną jego część.

— Zaledwie 13 proc. upraw w Polsce obsiewanych jest materiałem kwalifikowanym [czyli nasionami m.in. spełniającymi normy jakości i wytwarzanymi we współpracy z naukowcami— red.]. Reszta pochodzi albo z nielegalnego obrotu, albo z produkcji własnej rolnika — mówi Maja Karpiel, sekretarz generalny Polskiej Izby Nasiennej.

W Europie pole dla profesjonalnych producentów jest znacznie szersze — w Niemczech materiał kwalifikowany to 50 proc. rynku. TopFarms posiada już jedną spółkę zajmującą się produkcją i handlem materiałem siennym — TopFarms Agro. Cała grupa, w skład której wchodzą w Polsce gospodarstwa rolne produkujące zboża, rzepak, buraki cukrowe, mleko, owoce i hodujące bydło, wypracowała w 2011 r. 289 mln zł przychodów ze sprzedaży i 65 mln zł zysku netto.