WARSZAWA (Reuters) - W przypadku gdyby Trybunał Konstytucyjny uznał, że ustawa o abolicji podatkowej i deklaracjach majątkowych jest niezgodna z konstytucją, wówczas resort finansów pozyska kwotę, która jest z tego tytułu zaplanowana w budżecie 2003 roku, głównie dokonując cięć w wydatkach, powiedziała we wtorek wiceminister finansów.
W poniedziałek prezydent Aleksander Kwaśniewski skierował ustawę o abolicji podatkowej i deklaracjach majątkowych do Trybunału Konstytucyjnego (TK), aby ocenił on, czy ustawa ta jest zgodna z konstytucją.
Kwaśniewski uważa, że orzeczenia Trybunału można się spodziewać jeszcze w listopadzie, czyli przed głosowaniem Sejmu na temat przyszłorocznego budżetu.
Wicepremier Grzegorz Kołodko powiedział wcześniej, że za sprawą planowanej abolicji podatkowej jednorazowo powinno wpłynąć do państwowej kasy około 600 milionów złotych, w wyniku opłacenia 12-procentowego podatku od nieujawnionych dochodów.
"Jeśli (decyzja TK będzie dla resortu finansów niekorzystna) to zwrócimy się do Sejmu, które wydatki zmniejszyć o 600 milionów złotych" - powiedziała we wtorek w Sejmie wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner.
Mieczysław Czerniawski, szef Sejmowej Komiji Finansów Publicznych powiedział, że cięcia wydatków mogą dotyczyć jednostek pozabudżetowych.
"Nie ma mowy o żadnej autopoprawce. Jeśli trzeba będzie ciąć niektóre wydatki to takie, które budzą najmniej kontrowersji. Na pewno nie będziemy cieli wydatków na inwestycje, oświatę, naukę i ochronę zdrowia. W niektórych resortach wydatki są zaplanowane na wyrost i trzeba się im przyjrzeć" - dodał.
Wasilewska-Trenkner liczy, że orzeczenie Trybunału okaże się dla ministerstwa finansów mimo wszystko korzystne.
"Nie ma alternatywnego planu, trzeba czekać na orzeczenie Trybunału. Wierzę, że to wszystko jest w porządku i wątpię, aby było niekonstytucyjne" - powiedziała wiceminister finansów.
((Paweł Florkiewicz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))