Nastrój nie dopisuje drobnym przedsiębiorcom

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2015-03-26 00:00

Przedsiębiorcy nie byli zbyt dobrej myśli w pierwszym kwartale tego roku, choć to nie powód do zamrażania inwestycji.

Nowy rok nie przyniósł znacznej poprawy nastrojów małych i średnich przedsiębiorców — wynika z najnowszego Skanera MSP, badania przeprowadzonego przez instytut Keralla Research na próbie 600 mikro-, małych i średnich firm w lutym tego roku. Wskaźnik KERNA, obrazujący nastroje przedsiębiorców z sektora MSP, w najnowszej edycji badania wyniósł minus 62,48 pkt., notując spadek o 9,99 pkt. w porównaniu z analogicznym okresem w ubiegłym roku.

Zdaniem Izabelli Młynarczyk, analityka Keralli Research, to przede wszystkim efekt rozczarowania firm ostatnim kwartałem minionego roku. Pierwszy kwartał tego roku jest kolejnym z rzędu, kiedy optymistów dobrze oceniających warunki gospodarcze w ciągu ostatnich 3 miesięcy ubywało. Rok temu było ich 20 proc., teraz tylko 11,8 proc.

Równie słabo firmy oceniały kondycję własnej firmy w ostatnim kwartale 2014 r. Tych, które uznały, że w tym czasie kondycja się poprawiła, było o 11,7 pkt. proc. mniej w porównaniu z kwartałem wcześniej. Pesymistów natomiast jest tyle samo — 24,7 proc. Nieco lepiej sytuacja wyglądała w prognozach dotyczącychI kwartału tego roku.

Co prawda aż 27,8 proc. badanych firm uważało, że sytuacja gospodarcza w kraju się pogorszy, ale o 8,4 pkt. proc., do 19,4 proc., wzrosła liczba tych, którzy sądzili, że się poprawi. Ponadto więcej przedsiębiorców niż 3 miesiące wcześniej zakładało, że lepsza będzie także sytuacja ich firm. Takich optymistów było 28,5 proc. Co piąta firma oczekiwała pogorszenia swojej kondycji, a 44 proc. liczyło na utrzymanie status quo. Pewnym pocieszeniem jest, że słabe nastroje firm nie powodują rezygnacji z inwestycji.

Indeks ZAIR pokazuje, że skłonność inwestycyjna małych i średnich przedsiębiorców jest wyższa. Więcej firm deklarowała też zatrudnianie pracowników oraz inwestowanie w ich kompetencje. Przedsiębiorcy mówili również o ponoszeniu wydatków na marketing, wsparcie sprzedaży, remonty, technologie, maszyny i oprogramowanie. Zdaniem Izabelli Młynarczyk, lepszych nastrojów można się spodziewać dopiero w drugim kwartale, ale będą one umiarkowane.

— Przemawiają za tym obecne słabe prognozy, którym towarzyszy ogólnie gorzej oceniana kondycja ekonomiczna kraju i brak czynników, które podziałałyby jak katalizator lepszej sprzedaży — mówi Izabella Młynarczyk.