Nastroje amerykańskich inwestorów nie poprawiły się

MD
opublikowano: 2008-06-10 22:12

Na zamknięciu wartość średniej Dow Jones rosła o mniej niż 0,1 proc. S&P500 tracił 0,2 proc., a Nasdaq 0,4 proc.

Na amerykańskich rynkach akcji niewiele się zmieniło. We wtorek, podobnie jak dzień wcześniej, w trakcie sesji rósł Dow Jones, lekko tracił S&P500, umiarkowany spadek zaliczył Nasdaq. Nastrojami rynku rządziły dolar i ropa. Amerykańska waluta umocniła się po tym, jak szef Fed dał do zrozumienia, że inflacja jest dla banku centralnego większym problemem niż wzrost gospodarczy. Wywołało to mieszane reakcje, bo podniesienie stóp nie pomoże raczej zwiększyć tempa wzrostu gospodarczego, ale pomoże umocnić dolara i zapobiec wzrostowi inflacji. Akurat we wtorek poinformowano, że amerykański deficyt handlowy osiągnął rekordową wielkość przez koszty importu ropy i paliw. Umacniający się po wypowiedzi Bena Bernanke dolar wpłynął na notowania ropy. Na początku sesji wzrost jej kursu wywołany prognozami IEA skłaniał inwestorów do pozbywania się akcji, ale potem kurs baryłki spadał i indeksy próbowały odrabiać straty. Nad kreskę wyszedł tylko Dow Jones, głównie dzięki drożejącej Coca-Coli, która otrzymała rekomendację „kupuj” od Deutsche Banku. Na rynku technologicznym taniały tymczasem akcje spółek półprzewodnikowych. Powodem było rozczarowanie prognozą Texas Instruments. Kurs producenta chipów stosowanych w komórkach wyraźnie spadł. W dół poszły notowania AMD i Intela. Mocno staniał Ford po ujawnieniu, że w wezwaniu ogłoszonym przez Kirka Kerkoriana inwestorzy chcieli sprzedać aż połowę akcji spółki.     
MD