Wtorek był bardzo udanym dniem na europejskich giełdach. Popyt inwestorów skoncentrował się na papierach spółek telekomunikacyjnych, technologicznych i banków. Stosunkowo słaby był parkiet w Londynie, ale indeks FTSE, w przeciwieństwie do paryskiego CAC40 i frankfurckiego Xetra DAX, znajduje się powyżej poziomu sprzed ataków terrorystycznych na USA.
Nastroje w sektorze hi-tech zdecydowanie poprawił holenderski Philips Electronics. Akcje spółki zyskały około 5 proc., pomimo słabych wyników III kwartału i jeszcze gorszych prognoz na następne 3 miesiące. Graczy ucieszyła jednak zapowiedź wzrostu sprzedaży chipów i ambitny plan ograniczenia kosztów ogólnych o 25 proc.
Informacja z Philipsa szczególnie poprawiła nastroje innej spółki z Kraju Tulipanów – ASML. Wcześniej ten producent chipów zapowiedział zwolnienie 17 proc. załogi, ale zwyżka kursu Philipsa doprowadziła do wzmocnienia także papiery ASML.
Nastroje wśród telekomów poprawił British Telecommunications. W IV kwartale spółka odejmie od wyniku aż 1,2 mld GBP związane z rezygnacją z joint venture Concert. Cieszy to jednak graczy, gdyż wspólne z AT$T przedsięwzięcie drenowało kasę BT już od wielu miesięcy. W górę poszły także kursy Deutsche Telekom i France Telecom. Aż 30 proc w górę poszła wycena Marconiego, który odrabia gigantyczne straty po pierwszym zrealizowaniu prognoz od wielu kwartałów.
W Londynie akcjonariuszy banków ucieszył spadek wrześniowej inflacji na Wyspach. Może to oznaczać dalszą redukcję stóp przez Bank Anglii, co doprowadziło do zwyżki notowań m.in. Barcleys i Lloyds TSB.
We Frankfurcie gracze z uznaniem przyjęli plan restrukturyzacji Commerzbanku, który zakłada zamknięcie do końca roku 54 oddziałów detalicznych i sprzedanie niedochodowych działów. Akcje spółki kontrolującej polski BRE Bank zyskały 4 proc.
ONO