Dzisiaj większe znaczenie mogą mieć informacje z Hiszpanii (przetarg obligacji) i publikacje danych makro z USA. Te, które były publikowane ostatnio, pokazały słabość amerykańskiej gospodarki, co teoretycznie uzasadnia decyzję FED o wykupie obligacji. Zresztą wczoraj Ben Bernanke podczas zamkniętego spotkania z Kongresmenami bronił ostatniej decyzji o QE2, twierdząc, iż powinna ona pomóc stworzyć nowe miejsca pracy. Zapewnił też, że nie wpłynie to na wyraźny wzrost oczekiwań inflacyjnych (po wczorajszych danych o CPI na rynek powróciły obawy o deflację).
Dzisiaj rano obserwujemy osłabienie dolara względem głównych walut, zyskuje też złoty – tym samym zaczyna wracać stary schemat. Dodatkowo złotego mogą wesprzeć publikowane dzisiaj dane GUS nt. wynagrodzeń i jutrzejsze dotyczące produkcji przemysłowej.
Wprawdzie kontrakty FRA nie sugerują, aby RPP miała podwyższyć stopy procentowe w końcu listopada, ale inwestorzy nie powinni zupełnie odrzucać takiego scenariusza…
Marek Rogalski
Analityk DM BOŚ (BOSSA FX)