58. miejsce na 189 sklasyfikowanych krajów — taką pozycję zajęła Polska w dorocznym rankingu „Paying Taxes” Banku Światowego i firmy doradczej PwC. Wyraźnie awansowaliśmy. W ubiegłym roku znajdowaliśmy się na 87. miejscu, w 2013 r. — na 113.

— Przez 10 lat Polska zrobiła duże postępy, ale jeszcze wiele reform przed wami. Największym problemem w Polsce jest biurokracja podatkowa. W waszym kraju dość trudno płaci się podatki, mimo to polska gospodarka jest atrakcyjna dla inwestorów — mówi Andrew Packman, partner PwC w Londynie.
Tu jest nieźle…
Bardzo dobrze wypadamy, jeśli chodzi o liczbę płatności podatków w ciągu roku i zupełnie przyzwoicie pod względem wysokości całkowitej stopy podatkowej.
Płatności mamy siedem (przed rokiem 18), co daje nam świetną piątą pozycję w Europie (najlepsza jest Norwegia — 4.). W tej kategorii jesteśmy lepsi np. od Czech, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Niemiec, Danii i Słowacji. Na szarym końcu w Europie jest uznawany do niedawna za raj podatkowy Cypr (27 płatności). Średnia dla Starego Kontynentu to 11 płatności. Wpływ na spadek liczby płatności podatków w Polsce miało coraz szersze zastosowanie elektronicznych rozliczeń.
— Wszystkie rozliczenia dokonane drogą elektroniczną traktowaliśmy jako jedną płatność — wyjaśnia Andrew Packman. Nasza ogólna stopa podatkowa utrzymuje się na poziomie ok. 40 proc., co pozwala umieścić Polskę w środku europejskiej stawki (14. pozycja). Liderem jest Chorwacja (20 proc.), za nią Luksemburg (20,1 proc.) i Cypr (24,4 proc.). Wyższe podatki niż w Polsce są na Węgrzech (48,4 proc.), w Niemczech (48,8 proc.) czy w Hiszpanii (50 proc.).
— To budujące wyniki dla Polski. Idziemy do przodu, jeśli chodzi o łatwość płacenia podatków dzięki upowszechnianiu rozliczeń w formie elektronicznej i przeprowadzeniu reformy służb skarbowych — mówi Mateusz Szczurek, były minister finansów.
Niektórzy uczestnicy debaty podkreślali, że wysokość stawek nie jest problemem dla polskich firm. To twierdzenie wzbudziło kontrowersje.
— Stawki podatków może nie są problemem dla dużych firm, ale w naszej gospodarce mamy jednak nadreprezentację mikrofirm, dla których podatki są za wysokie. Nie należy o tym zapominać przy ocenie systemu — uważa Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.
…ale tu dramatycznie źle
Niestety, mocno w dół w rankingu ciągnie Polskę podatkowa biurokracja, czyli czas potrzebny do rozliczenia się ze wszystkich podatków. Przeciętny polski przedsiębiorca musi na to poświęcić aż 271 godzin rocznie, czyli prawie cały miesiąc (27 dni, licząc po 10 godz. dziennie). Najszybciej w Europie podatki rozlicza się w San Marino (52 godz.), na drugim miejscu jest Luksemburg (55 godz.), a na trzecim Szwajcaria (63 godz.). W czwartej Estonii zajmuje to 81 godz.
Wśród 32 sklasyfikowanych krajów europejskich Polska wlecze się w ogonie stawki (28. pozycja). To dowód, jak skomplikowane i niejasne jest nasze prawo. Za nami są tylko Portugalia, Węgry, Czechy i Bułgaria. W tych dwóch ostatnich państwach na rozliczenia podatkowe trzeba poświęcić ponad 400 godz. rocznie.
— Czas, jaki trzeba w Polsce poświęcić na rozliczenie się z podatków, jest przeciętny w skali świata, ale niestety znacznie gorszy wynik, niż osiągają państwa OECD. Macie do nadgonienia co najmniej 100 godzin rocznie — mówi Augusto Lopez-Claros, dyrektor w Grupie Banku Światowego. Twórcy raportu podali, że na 189 sklasyfikowanych państw przez ostatni rok ułatwienia podatkowe wprowadzono w 48.
— Do największych usprawnień systemów podatkowych doszło w krajach Europy Środkowo-Wschodniej — zaznacza Augusto Lopez-Claros. © Ⓟ
Nasz fiskus na tle świata
Ranking państw pod względem przyjazności systemu podatkowego
1. Katar 2. Zjednoczone Emiraty Arabskie 3. Arabia Saudyjska 4. Hongkonkg 5. Singapur 18. Kazachstan 20. RPA 27. Litwa 44. Cypr 46. Zambia 55. Rumunia
58. Polska
60. Hiszpania 72. Niemcy 73. Słowacja
Źródło: Bank Światowy, PwC