Nauczyciele nadużywają prawa do leczenia

PAP
opublikowano: 2012-01-30 08:07

Pedagodzy znaleźli sposób na przeczekanie trudnego czasu związanego z niżem demograficznym: uciekają na płatne urlopy dla poratowania zdrowia. Z takiego przywileju rocznie korzysta już 15 tys. osób – stwierdza "Dziennik Gazeta Prawna".

I - jak wylicza dziennik – w każdym roku szkolnym liczba ta rosła średnio o tysiąc osób, w tym roku – aż o dwa tysiące.

Cameron Diaz grająca rolę nauczycielki w filmie
Cameron Diaz grająca rolę nauczycielki w filmie "Bad Teacher" (fot. Bloomberg)
None
None

Za takie urlopy słono płacą samorządy – od 60 tys. do nawet 150 tys. zł za trzykrotne skorzystanie z niego w ciągu kariery zawodowej, na co pozwala Karta nauczyciela. Łącznie gminy każdego roku na nauczycielskie urlopy zdrowotne wydają 600 mln zł.

Z informacji zebranych od dyrektorów szkół wynika, że nauczyciele idą na urlop, bo np. pozwala to im uniknąć zwolnienia. Inni w tym czasie wyjeżdżają dorobić za granicę lub przedłużają sobie w ten sposób urlop macierzyński – wylicza dziennik.

"Nauczyciele, jak mało kto, mają prawo do płatnego odpoczynku. Sprzeciwiamy się jego likwidacji" – mówi prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Dodaje jednak, że system powinien zostać uszczelniony.