Nawet 10 tys. osób może stracić pracę w motoryzacji

Paweł Janas
opublikowano: 2008-12-02 06:36

Branża jest w kryzysie, więc ostro tnie zatrudnienie.  Na bruk lecą nie tylko pracownicy tymczasowi, ale również etatowi.

Gwałtowny spadek sprzedaży samochodów w Europie zmusił największe koncerny motoryzacyjne do ograniczenia produkcji. Rykoszetem oberwali producenci komponentów. Skutek? Potężna fala zwolnień dotarła także do Polski. TRW Polska, Delphi i Volkswagen Poznań ograniczają  liczbę pracowników tymczasowych. Ale zwalniani są również pracownicy etatowi. Według informacji „PB” oraz portalu automotivesuppliers.pl pracę straciło już 3 tys. osób. Pojawiają się zwolnienia grupowe na przykład w Cooper Standard Automotive Polska, Eaton Automotive oraz zakładach należących do koncernu MAN. Na łamach „PB” zapowiedź zwolnienia nawet 600 osób ujawnił niedawno producent tapicerki samochodowej Inter Groclin. Pracę traci załoga Zakładów Samochodowych Jelcz (tyle, że tu głównym powodem jest ogłoszona w styczniu upadłość).
- Zapowiedziały to już takie firmy jak Remy Automotive Poland w Świdnicy czy  IAC Group w Teresinie – wylicza Rafał Orłowski z automotivesuppliers.pl

Wiele wskazuje że może to być to dopiero początek zwolnień w polskiej motoryzacji.

 - Jeśli zła sytuacja będzie się utrzymywała w pierwszych miesiącach 2009 r., lub będzie jeszcze gorzej, ruszy znacznie większa fala zwolnień. Może nawet powtórzyć czeski scenariusz. Tam w motobranży prace ma stracić 10 tys. osób  – prognozuje Rafał Orłowski.

Czy w motoryzacyjnym tunelu pojawiło się światełko nadziei? O tym czytaj w dzisiejszym „Pulsie Biznesu”.