Nawet beton można obciąć

Dariusz Cypcer
19-10-2005, 00:00

Budujesz centrum handlowe lub biuro dla swojej firmy?

Nie daj się oszukać.

Która to już dzisiaj betoniarka? Czwarta. Wczoraj wylaliśmy beton z siedmiu. Specjalistyczna firma budowlana kończy już drugą kondygnację obiektu handlowego o powierzchni ponad pięć tysięcy metrów kwadratowych, praca wre, aż miło popatrzeć.

Według umów, faktur i innych dokumentów wewnętrznych, beton pochodzi z dwóch źródeł: około 70 proc. przyjechało bezpośrednio od zaangażowanej firmy budowlanej, natomiast pozostałą część kupiono od dostawcy zewnętrznego X. Wystarczy przejrzeć dziennik budowy i od razu widać, że nie ma śladu, aby firma X dostarczyła jakiekolwiek materiały — wszystko przyjeżdża z firmy budowlanej. Także zastępca kierownika budowy, który jest odpowiedzialny za wylewanie betonu, zaręcza, że widział tu wyłącznie betoniarki własnej firmy.

Dzielenie kontraktu

Zazwyczaj sądzimy, że najbardziej oczywistą oznaką przestępstwa jest strata finansowa lub nadmierny wydatek. Istnieją jednak nadużycia, których nie można bezpośrednio powiązać z poniesionym ubytkiem. Główne zagrożenia występujące w ramach przydziału zamówień na usługi budowlane to korupcja i kradzież majątku, przy czym korupcja nie zawsze oznacza oczywistą stratę.

Korupcja może wystąpić na każdym etapie projektu. Już przy pracach projektowych, jeżeli projekt ma być zlecony na zewnątrz, pojawia się możliwość korumpowania przez firmy projektowe członków zespołu podejmującego decyzję. Jest to ułatwione, gdy zlecenie na wykonanie projektu jest przydzielane bez przetargu, ale możliwość nadużycia istnieje także podczas procedury przetargowej — np. zespół projektowy może podzielić prace projektowe na części, tak aby poszczególne etapy nie wymagały autoryzacji. Proceder ten nazywa się „dzieleniem kontraktu”. Jest łatwy do wykrycia, jeśli przyjrzymy się częstotliwości pojawiania się w dokumentacji nazwisk poszczególnych projektantów lub jeśli kontrolujemy wszystkie oferty znajdujące się tuż poniżej progu autoryzacji.

Organizowanie pracy

Bardzo często daje się wykryć niewłaściwe związki dzięki sprawdzeniu powiązań biznesowych, rodzinnych lub towarzyskich pracowników podejrzewanych o korupcję, analizie rejestrów rozmów telefonicznych lub nawet przez zwykłą obserwację pracowników. Jeżeli styl życia pracownika znacznie odbiega od jego zarobków, można nabrać podejrzeń.

W przypadku wielu rodzajów nadużyć gospodarczych jednym z najskuteczniejszych środków zaradczych, jakie może zastosować zlecający budowę przedsiębiorca, jest rozdzielenie obowiązków w firmie. Każda przesyłka, przed przekazaniem jej do odpowiednich osób, powinna zostać opatrzona stemplem z datą i godziną otrzymania. Wskazana jest również regularna rotacja personelu obsługującego pocztę, aby zminimalizować korupcję. Zmiany dokonane w ofertach po ich otrzymaniu powinny również być możliwe do wykrycia — np. dzięki wprowadzaniu do systemu komputerowego danych z każdej otrzymanej oferty, przed przekazaniem jej do oceny. Dostęp do takich danych — a tym samym możliwość wprowadzania późniejszych zmian — powinien być ograniczony.

Warto również szczególnie dokładnie kontrolować niektóre oferty — np. te, które znajdują się tuż poniżej poziomu, od którego wymagana jest autoryzacja innej osoby decyzyjnej (wyższej w hierarchii), lub w przypadkach, gdy kontrakt nie został przydzielony oferentowi, który zaproponował najniższą cenę.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Inne główne typy niepożądanych działań przy przydziale zleceń na prace budowlane to kradzież majątku, podawanie nieprawdziwej wysokości kosztów i zgłaszanie bezpodstawnych roszczeń. Na przykład wykonawca ocenia zapotrzebowanie na beton na 100 ton, a następnie wystawia klientowi fakturę na 150 ton. Po wylaniu betonu bardzo trudno ocenić niewprawnym okiem jego ilość.

Problem polega na tym, że straty i nadmierne wydatki nie zawsze są wynikiem oszustwa, lecz często biorą się z zaniedbań lub niemożliwych do uniknięcia opóźnień. A opóźnienia kosztują.

Ustalenie przyczyn takich strat i oszacowanie ich wysokości może wymagać znajomości technik wykorzystywanych podczas planowania projektów budowlanych i przeprowadzania ekspertyz.

Korzystając z danych przedstawionych przez wykonawców, można porównać rzeczywiste terminy wykonywania prac z planowanym harmonogramem, aby stwierdzić, gdzie i z jakich przyczyn nastąpiły opóźnienia. Są one trudne do uniknięcia bez fachowej pomocy, ale można je zminimalizować — w branży budowlanej płaci się z góry, więc jeżeli klient chce zminimalizować ryzyko straty, powinien dokładnie sprawdzić, na jakim etapie znajdują się prace, zanim zapłaci za następny etap. Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć.

W wyniku dochodzenia może się również m.in. okazać, że grupa osób zatrudnionych do specjalistycznych robót budowlanych to tzw. martwe dusze, czyli osoby, których jedyną czynnością na budowie było pobranie wynagrodzenia za fikcyjne roboty. Natomiast kilkadziesiąt procent udziałów we wspomnianej firmie X posiadał szwagier dyrektora projektu. Projektu, którego druga kondygnacja właśnie powstaje.

Autor jest wicedyrektorem w zespole ds. śledztw i ekspertyz gospodarczych w PricewaterhouseCoopers oraz wiceprezesem Stowarzyszenia Ekspertów i Specjalistów ds. Wykrywania Przestępstw i Nadużyć Gospodarczych ACFE Polska (ACFE Polska jest polskim oddziałem Association of Certified Fraud Examiners z siedzibą w USA).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dariusz Cypcer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Nawet beton można obciąć