NBP i KNF przekonały się do blockchaina

opublikowano: 19-03-2018, 22:00

Nadzorca rynku finansowego i bank centralny zmieniają narrację. Nadal bronią się przed kryptowalutami, ale otwierają się na blockchaina.

Blockchain kusi kolejne środowiska. Wykorzystaniem innowacyjnej technologii interesują się instytucje publiczne — Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) i Narodowy Bank Polski (NBP), które stoją w opozycji do kryptowalut. Pod koniec zeszłego roku rozpoczęły kampanię informacyjo-edukacyjną, w której ostrzegają uczestników kryptorynku m.in. przez ryzykiem kursowym czy piramidami finansowymi.

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

— Wspieramy rozwój nowych technologii na rynku finansowym. Widzimy też szanse dla blockchaina, który w przyszłości mógłby zwiększyć bezpieczeństwo (technologia jest odporna na awarie i ataki hakerskie) czy zredukować koszty działalności — mówi Kamil Leżoń, starszy specjalista ds. fintech przy Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).

Komisja koordynuje prace zespołu, który składa się z przedstawicieli 22 instytucji obejmujących m.in. regulatorów, nadzorców oraz przedstawicieli rynku (zarówno nadzorowanego, jak i nienadzorowanego). Jego celem jest identyfikacja barier prawnych, które utrudniają fintechom w Polsce rozwój — również tym blockchainowym. Zdaniem eksperta, w pierwszej kolejności należałoby się zająć regulacją obszarów związanych ze standaryzacją, tożsamością i interoperacyjnością.

Zanim jednak tak się stanie, nadzorca i bank centralny będą bacznie przyglądać się innowacyjnej technologii, którą interesują również sektory przemysłowy i energetyczny. Dyskusja na temat technologii blockchain ożyła również w Europie, która do tej pory biernie przyglądała się sprawie. Pod koniec lutego Komisja Europejska (KE) przeprowadziła obrady okrągłego stołu, a w marcu powoła do życia obserwatorium badawcze.

NBP i KNF również nie chcą stać bezczynnie wobec rewolucyjnych zmian. Wspólnie z kadrą akademicką chcą oswajać Polaków z blockchainem.

— Chcielibyśmy, aby społeczeństwo oswajało się z nią i dostrzegało różnice między jednym a drugim — ocenia prof. dr hab. Małgorzata Zaleska, dyrektor instytutu bankowości w Szkole Głównej Handlowej (SGH) i była prezes Giełdy Papierów Wartościowych (GPW).

Do inicjatywy edukacyjno-informacyjnej organów państwowych przyłącza się Alior Bank, który w strategii na lata 2018-20 nazywa się cyfrowym buntownikiem.

— Zależy nam, aby kryptowaluty nie przysłoniły technologii blockchain. Przyglądamy się różnym rozwiązaniom opartym na tej technologii. Przeprowadziliśmy m.in. testy zastosowania technologii blockchain jako trwałego nośnika danych. Obecnie oczekujemy na zgodę regulatorów — mówi Mariusz Ożga, dyrektor ds. projektów fintech w Alior Banku.

W czerwcu bank uruchomi akcelerator dla start-upów. Będzie inwestował w  fintechowe rozwiązania we wczesnej fazie rozwoju. W pierwszej kolejności zainwestuje pomysły związane z otwartą bankowością, które pozwolą otworzyć systemy bankowe na współpracę z zewnętrznymi podmiotami. Przy okazji kolejnych naborów do programu akceleracyjnego Alior Bank planuje zainteresować współpracą  fintechy, które zaoferują rozwiązania oparte na technologii blockchain. 

— Szukamy rozwiązań, dzięki którym jeszcze bardziej uprościmy procesy wewnętrzne — dodaje dyrektor z Alior Banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / NBP i KNF przekonały się do blockchaina