NBP ma coraz bliżej do struktur Unii Europejskiej
Dostosowanie Narodowego Banku Polskiego do struktur europejskiego systemu monetarnego przebiega raczej bez zakłóceń. Jedną z głównych przeszkód jest nadpłynność polskiego systemu bankowego.
Polska zamierza przystąpić do jednolitego systemu monetarnego, co wymaga dostosowania polityki pieniężnej do standardów wypracowanych przez Europejski System Banków Centralnych.
Powołanie wspólnej waluty i prowadzenie jednolitej polityki pieniężnej przez kraje Unii Monetarnej spowodowało zmianę struktury bankowości centralnej. Obowiązujący do tej pory model dwuszczeblowy — krajowy bank centralny i banki komercyjne — został uzupełniony o nowe ogniwo — Europejski Bank Centralny.
Instrumenty EBC
EBC ma do dyspozycji zestaw trzech podstawowych instrumentów — rezerwę obowiązkową, operacje otwartego rynku oraz kredyt i depozyt na koniec dnia. System rezerwy obowiązkowej jest instrumentem wpływającym na wzrost niedopłynności w systemie bankowym. Strukturalny brak płynności jest cechą pożądaną przez EBC, wzmacnia jego rolę i zwiększa efektywność prowadzonej polityki pieniężnej. Podstawowym celem wprowadzenia rezerwy było ustabilizowanie poziomu stóp procentowych, a w konsekwencji eliminacja częstej interwencji banku centralnego na rynku pieniężnym.
Operacje rynku otwartego odgrywają decydującą rolę w procesie wpływania banku centralnego na stan płynności rynku oraz poziom krótkoterminowych stóp procentowych. Służą również jako kanał do przesyłania na rynek sygnałów na temat bieżącego kierunku polityki pieniężnej.
Trzecim instrumentem w procesie wdrażania polityki pieniężnej w ramach Eurosystemu jest operacja kredytu/depozytu na koniec dnia. Daje to możliwość składania depozytu lub zaciągania kredytu przez banki komercyjne w banku centralnym. Instrument ten pozwala zaabsorbować dodatkową nadpłynność i wyznacza granice dla jednodniowych wahań stóp procentowych.
Do Europy
Polska po przyjęciu do UE będzie korzystać z zasady derogacji, czyli udziału w procesie integracji gospodarczej i walutowej, ale bez przyjęcia wspólnej waluty i uczestnictwa w polityce pieniężnej. W dłuższej perspektywie chęć przyjęcia wspólnego pieniądza oraz wejście do jednolitego obszaru walutowego nakłada na nas obowiązek spełnienia wielu sztywnych warunków.
— W NBP został powołany komitet ds. integracji, organ odpowiadający za przystosowywanie banku centralnego do standardów unijnych. To nie jest jednak ciało decyzyjne, jego zadaniem jest określanie kierunków zmian — mówi Danuta Stasiak-Lipowska, zastępca dyrektora departamentu pieniężno-kredytowego NBP.
Makrokłopoty
Działania w sferze dostosowywania wskaźników makroekonomicznych powinny doprowadzić do stabilizacji inflacji kursu złotego oraz długookresowych stóp procentowych. Warunkiem przyjęcia kraju do Unii Monetarnej jest także pełna kontrola nad deficytem budżetowym i długiem publicznym. Duże znaczenie ma ujednolicenie wskaźników o charakterze fiskalnym i monetarnym. W walce z inflacją oraz w stabilizacji złotego widoczny jest duży postęp. Problemem jest jednak dysparytet stóp procentowych. Poprawy wymagają też stosunki RPP z władzą wykonawczą.
— NBP nie ma żadnych opóźnień w drodze do UE. Istnieją jednak kłopoty po stronie niezależnej od banku, sporo problemów sprawia np. dostosowywanie prawa czy zmiany ustawowe — ocenia Danuta Stasiak-Lipowska.
Kłopotliwa nadpłynność
Obecnie głównym problemem NBP jest strukturalna nadpłynność w sektorze bankowym, sytuacja odmienna od standardów EMU. Nie pozwala to na przeprowadzanie długoterminowych operacji zasilających, składania depozytów w banku centralnym i stosowanie swapów walutowych. Likwidację nadpłynności NBP uznał za priorytet. Udało się zmienić reżim kursowy na politykę kursu płynnego oraz przeprowadzić konwersję niezbywalnych zobowiązań Skarbu Państwa wobec NBP na zbywalne papiery wartościowe.
Kolejnymi krokami NBP w celu dostosowywania naszego prawa do standardów UE powinny być m.in. zmiana sposobu naliczania rezerwy obowiązkowej oraz dostosowanie poziomu długo- i krótkookresowych stóp procentowych do poziomu krajów EMU.
— W roku 2002 nie wyklucza się zniesienia możliwości zaliczania gotówki w kasach banku na poczet utrzymywanej rezerwy. Ewentualna zmiana stopy rezerwy obowiązkowej z 5-proc. na 2- -proc. będzie zależała od kształtowania się warunków realizowania się polityki pieniężnej — tłumaczy zastępca dyrektora departamentu pieniężno-kredytowego NBP.