NBP pożegna się wreszcie z fixingiem

Piotr Burza
opublikowano: 1999-05-13 00:00

NBP pożegna się wreszcie z fixingiem

Wczoraj ogłoszono oficjalną datę likwidacji dotychczasowego mechanizmu fixingu. Narodowy Bank Polski będzie nadal publikował kursy walut, będą one jednak traktowane tylko jako stawka referencyjna dla przedsiębiorstw.

Od 7 czerwca bank centralny będzie o godzinie 11 publikował kursy referencyjne złotego w relacji do dolara i euro, a kilkanaście minut później, po wyliczeniu kursów krzyżowych, nastąpi publikacja kursów innych walut.

Tę decyzję przyspieszyły spekulacje większych banków, które korzystały z płynności rynku walutowego. Banki obniżając kurs złotego przez kupowanie dużych ilości walut, sprzedawały je potem z zyskiem bankowi centralnemu, właśnie podczas trwania sesji fixingowej.

Ogłoszona wczoraj decyzja NBP może się również przyczynić do rozwoju polskiego rynku walutowego, a także jest krokiem w kierunku całkowitego upłynnienia kursu złotego i spełnienia warunków wymaganych przy przystąpieniu przez Polskę do Unii Monetarnej i Gospodarczej.

— Rynek już wcześniej był przygotowany na to posunięcie. Banki podjęły więc w związku z tym odpowiednie kroki. Na pewno rezygnacja z transakcyjnego charakteru sesji fixingowej przeszkodzi mniejszym bankom, które korzystały z niej, aby zamykać swe zlecenia handlowe na rynku walutowym. Banki te prawdopodobnie zrezygnują ze spekulacyjnych transakcji. Natomiast większe banki — co zapewne spowodują zlecenia od klientów — będą mogły bardziej wpływać na wahania kursu naszej waluty. Rynek walutowy stanie się „mocniejszy dla mocnych”. Pozwoli to na wykrystalizowanie spośród dużych banków pozycji „market makera” — banku, który będzie kreował kurs na rynku walutowym — komentuje Piotr Pazio, naczelnik Wydziału Gospodarki Pieniężnej Banku Gospodarstwa Krajowego.