- Na przełomie i II kw. 2008 r zamierzamy z naszą marką Iwostin wejść na rynek rosyjski. Ze względu na ryzyko zdecydowaliśmy się na dystrybucję naszych preparatów przez firmę, która jest już obecna w Rosji. Ma ona dobrą pozycję na rynku dermokosmetyków. Jesteśmy już na etapie podpisywania kontraktu – mówi Łukasz Butruk, prezes Nepentesa.
Taki model współpracy oznacza, że polska spółka nie będzie ponosiła kosztów reklamy, a ten ciężar weźmie na siebie partner z Rosji.
Kolejnym rynkiem, na który spogląda Nepentes, jest Słowacja. Tu zamierza stworzyć własną organizację. Potem kolejnym – jak dodają przedstawiciele spółki - naturalnym rynkiem są Czechy. Na deser (czyli na koniec 2009 lub na 2010 r.) Nepentes zostawia sobie Ukrainę.
- Mamy trzy możliwości wejścia na Ukrainę – poprzez dystrybutora, zakładając własną organizację albo poprzez przejęcie firmy, która ma portfel związany z dermokosmetykami – wyjaśnia prezes.
Są spore szanse, że Nepentes zrealizuje tegoroczną prognozę zysku netto. Po trzech kwartałach został on wypełniony w 85 proc. Na czysto przez dziewięć miesięcy spółka zarobiła 14,56 mln zł. Tylko w III kw. zysk netto wyniósł 4,46 mln zł. To daje 48,7-procentową dynamikę.
MAR