Nerwowy handel w USA

WST
opublikowano: 2012-02-28 15:46

Wtorkowa sesja na amerykańskim rynku kasowym Wall Street zaczęła się od falowania indeksów. Nerwowość wywołała prezentacja danych makro.

Za nami już pierwsza porcja danych z gospodarki USA. Niestety, część z nich nie napawa optymizmem.

Szczególnie odnośnie zamówień na dobra trwałego użytku. W styczniu zmniejszyły się one aż od 4 proc. w stosunku do grudnia zaś nie uwzględniając środków transportu o 3,2 proc. W obu przypadkach diametralnie różniły się od prognoz analityków, i to „In minus”. To pierwsza ujemna dynamika od czterech miesięcy.

Wyższy niż się spodziewano okazał się również spadek cen nieruchomości w 20 największych metropoliach w USA w styczniu.

Pozytywnie zaskoczyły z kolei dane opublikowane po godz. 16-tej, które pozwoliły odwrócić trend.

Wskaźnik zaufania konsumentów Conference Board zwyżkował w lutym do 70,8 pkt, wobec oczekiwanego poziomu 63 pkt. Z kolei indeks Fed z Richmond podskoczył do 20 pkt z 12 przed miesiącem i projekcji na tym poziomie.

Zwyżka na rynku surowcowym, pozytywnie przekłada się na wyceny walorów spółek wydobywczych. W górę idzie m.in. kurs akcji Newmont Mining oraz Freeport-McMoRan Copper & Gold. Cena miedzi rośnie już trzeci dzień z rzedu na fali spekulacji, że zwiększy się popyt na ten metal ze strony chińskiej gospodarki. Z kolei złoto zyskuje pierwszy raz od trzech sesji.