Nerwowy początek tygodnia w Europie

Anna Palczewska
opublikowano: 2010-07-27 00:00

Największe parkiety Starego Kontynentu rozpoczęły pierwszy dzień tygodnia wzrostami. Kolejne godziny przyniosły wzrost niepewności, co udzieliło się również inwestorom z Wall Street. Dobre dane z rynku nieruchomości w USA podane pół godziny po dzwonku przywróciły jednak bycze nastroje.

Od rana rynek żył wynikami stress testów. I nic dziwnego — publikacja wskaźników wytrzymałościowych dla blisko 100 największych banków europejskich nastąpiła już po piątkowej sesji. Inwestorzy zatem dopiero w poniedziałek mieli czas na przetrawienie tych informacji. Te nie były złe — testów nie przeszło zaledwie siedem instytucji. Analitycy podkreślali, że kryteria oceny były zbyt liberalne. Chętnie kupowano jednak akcje banków, m.in. francuskiego BNP Paribas i brytyjskiego Barclays.

Chętnie pozbywano się akcji spółek farmaceutycznych. Tracił GlaxoSmithKline, brytyjski producent leków i środków ochrony zdrowia. Wcześniej poinformował o zamiarze przejęcia wycenianej na 17 mld USD Genzyme. Zainteresowanie akwizycją wyrażał również francuski Sanofi-Aventis, który dodatkowo obniżył roczną prognozę finansową. Zniżkowały kursy Novartisu, AstryZeneki i Roche’a.