Nerwy są złym doradcą

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2014-08-18 00:00

Portfel indywidualnego inwestora przynosił w ostatnim dwudziestoleciu zyski niesięgające nawet 3 proc. rocznie.

Według symulacji biura Dalbar, opartej na przepływach do i z funduszy inwestycyjnych, inwestorzy indywidualni zarabiali w ciągu ostatnich 20 lat przeciętnie zaledwie 2,6 proc. rocznie. To mniej niż wszystkie inne grupy aktywów uwzględnione w zestawieniu Richard Bernstein Advisors, z wyjątkiem akcji japońskich oraz akcji z krajów Azji wschodzącej.

FOT. ARC
FOT. ARC
None
None

Wynik inwestorów indywidualnych pobiła nawet stopa zwrotu z rynku pieniężnego. Zdaniem prezesa firmy Richarda Bernsteina, przyczyna fatalnych wyników to tendencja drobnych graczy do ucieczki z rynku w momentach zawieruchy.

— Historia sugeruje, że najlepsze okazje inwestycyjne można znaleźć w tych grupach aktywów, których inwestorzy się pozbywają. Mamy silne przekonanie, że utrzymujące się obawy inwestorów indywidualnych przed amerykańskimi akcjami są oznaką okazji inwestycyjnej — ocenia Richard Bernstein.

Jak podkreśla specjalista, ostatniemu wzrostowi zmienności na giełdzie nowojorskiej znów towarzyszy odwrót inwestorów indywidualnych. Fundusze akcji amerykańskich zanotowały 13 tygodniowych odpływów z rzędu.