Giełdy Starego Kontynentu zdominowała w środę korekta. Nastroje znowu popsuła ropa, której ceny ponownie ustanawiają kolejne rekordy.
O 11.30 po godzinie handlu na giełdzie w Nowym Jorku ceny ropy w kontraktach terminowych na wrzesień były zaledwie o 25 centów niższe od 47 USD za baryłkę. To najwyższa wartość w notowaniach w trakcie dnia od początku notowań w 1983 roku.
Na cenzurowanym znalazły się papiery największego na świecie koncernu spożywczego, Nestle. Szwajcarski gigant co prawda pochwalił się wzrostem zysku w pierwszym półroczu w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego, ale dynamika wyniosła zaledwie 2,1 proc. znacznie odbiegając od oczekiwań analityków. Spółce ewidentnie zaszkodziła słaba pogoda, która wymusiła niższy popyt na napoje i lody, sztandarowe produkty koncernu. Cena walorów spółki notowanych na giełdzie w Zurychu traci momentami około 4 proc. O niemal 1 proc. przeceniane są też walory Danone – jednego z głównych konkurentów Nestle.
Podobnych przesłanek jak w przypadku Nestle należy poszukiwać w korekcie wyceny walorów BHP Billiton. Największa światowa spółka górnicza odnotowała co prawda 78 proc. wzrost zysku netto w minionym roku obrachunkowym, jednak osiągając poziom 3,38 mld USD był on niższy od szacunków analityków, którzy prognozowali jego wartość na co najmniej 3,43 mld USD. Kurs papierów zniżkuje o ponad 2,1 proc. Przecena giganta pociąga za sobą korektę rywali. Rio Tinto, trzeci gracz na kopalnianym rynku „chudnie” dzisiaj o 1 proc.