Netflix zawdzięcza wzrost liczby użytkowników własnym produkcjom filmowym. Spółka twierdzi, że stanowią one już zdecydowaną większość najpopularniejszych materiałów dostępnych na serwisie. Analitycy szacują, że Netflix wyda ponad 13 mld USD w tym roku na filmy i inne produkcje. Serwis chwali się, że widzowie w USA poświęcają mu już 10 proc. czasu poświęconego na oglądanie telewizji.

Akcje Netflixa taniały w handlu posesyjnym. Tłumaczone było to rozczarowaniem spowodowanym przez niższe niż oczekiwano przychody spółki w czwartym kwartale 2018 roku, które wrosły o 27 proc. do 4,19 mld USD, a oczekiwano 4,21 mld USD. Rozczarowaniem miała okazać się także prognoza sprzedaży w obecnym kwartale (4,5 mld USD wobec oczekiwanych 4,6 mld USD). Wydaje się jednak, że spadek kursu Netflixa nawet o 5 proc. to skutek „sprzedawania faktów” przez inwestorów, którzy wywindowali kurs akcji spółki o 50 proc. w ciągu kilku tygodni przed publikacją wyników.
Zysk na akcję Netflixa wyniósł w czwartym kwartale 30 centów. Średnia oczekiwań analityków wynosiła 24 centy. W obecnym kwartale ma wzrosnąć do 56 centów, co odbiega wyraźnie od oczekiwań Wall Street, czyli 85 centów.