Telekomunikacja Polska w styczniu spodziewa się wysypu umów z operatorami alternatywnymi.
Netia i Telekomunikacja Polska (Tepsa) miały podpisać w piątek porozumienie, które miało m.in. doprowadzić do wycofania wzajemnych spraw sądowych. Mimo, że zwołano już konferencję, do porozumienia nie doszło.
— Pracujemy pod dużym ciśnieniem i chciemy zrobić sobie i regulatorowi prezent gwiazdkowy — powiedział Mirosław Godlewski, prezes Netii.
Tepsa ma nadzieję, że wkrótce będzie miała takie umowy ze wszystkimi najważniejszymi graczami.
— Rozmawiamy równolegle z siedmioma operatorami i rozmowy idą całkiem sprawnie. W styczniu nastąpi wysyp umów — zapowiedział Piotr Muszyński, wiceprezes Telekomunikacji Polskiej.
Te umowy to efekt porozumienia, które największy polski telekom podpisał w październiku z Urzędem Komunikacji Elektronicznej. Zakłada ono, że Tepsa nie będzie dyskryminować operatorów alternatywnych. Zainwestuje też w 1,2 mln linii szerokopasmowego dostępu do internetu. UKE ze swojej strony zobowiązał się do ustabilizowania stawek hurtowych do 2012 r. oraz zawieszenia prac nad podziałem Tepsy na część hurtową i detaliczną.
Przy okazji konferencji prezes Netii pochwalił się wynikami w pozyskiwaniu klientów. Powiedział, że prognoza osiągnięcia ponad 525 tys. klientów usług szerokopasmowych została przekroczona, ale nie chciał ujawnić, o ile. Jeszcze w tym roku może ich przybyć kolejne kilka tysięcy.
— Spodziewam się, że jeszcze w 2009 roku Netia dokona akwizycji sieci ethernetowej, która ma kilka tysięcy klientów szerokopasmowego internetu — poinformował Mirosław Godlewski.