Netia skazana na wzrosty

Jacek Iskra
opublikowano: 12-04-2012, 00:00

Według analityków, akcje telekomu będą hitem inwestycyjnym drugiego kwartału. Kurs podgrzewają spekulacje o przejęciu

Giełdowi analitycy, ankietowani przez „Puls Biznesu”, uznali Netię za jedną z trzech spółek, której akcje trzeba mieć w portfelu w drugim kwartale. Dla firmy będzie to bowiem gorący okres, a punktem kulminacyjnym może się stać przejęcie kontroli nad operatorem przez fundusze private equity lub inwestora branżowego.

Według nieoficjalnych informacji, w najbliższych dniach trzy podmioty rozpoczną badanie prawno-finansowe Netii. Wśród nich są ponoć fundusz związany z firmą P4, operatorem sieci komórkowej Play, oraz Innova Capital, fundusz znany z inwestycji w branży telekomunikacyjnej. Transakcja miałaby objąć 100 proc. akcji, a docelowo akcje Netii miałyby zniknąć z warszawskiej giełdy.

— O tym, że Netia może stać się celem przejęcia, mówi się już od dawna. Sprzyja temu zarówno charakter spółki, procesy konsolidacyjne w branży telekomunikacyjnej, jak i struktura akcjonariatu Netii, gdzie brak jest dominującego podmiotu — mówi Piotr Janik, analityk KBC Securities. Największym akcjonariusz Netii jest fundusz Third Avenue Management, który kontroluje nieco ponad 18 proc. akcji operatora.

Premia będzie, ale…

Zdaniem analityka KBC, Netia jest atrakcyjna zarówno dla inwestora branżowego, np. operatora sieci komórkowej, który chciałby uzupełnić swoją ofertę, jak i dla funduszu typu private equity, który chciałby pełnić rolę inwestora finansowego.

— Trudno w tej chwili oceniać, na ile ten scenariusz jest realny, jednak perspektywa przejęcia powinna pozytywnie oddziaływać na kurs Netii. Ewentualny kupujący musiałby liczyć się z koniecznością zapłaceniaodpowiedniej premii za przejęcie kontroli — dodaje Piotr Janik.

Natomiast w opinii Pawła Puchalskiego, analityka DM BZ WBK, potencjalny inwestor może starać się o przejęcie jedynie małego pakietu akcji operatora. Specjalista zwraca uwagę, że jeśli premię za przejęcie kontroli dodać do średniej ceny akcji za ostatnie 3 lub 6 miesięcy (odpowiednio — 5,9 i 5,6 zł), to potencjał wzrostu notowań jest już niewielki.

Wczoraj rynek wyceniał walory operatora na 6,16 zł, czyli o 4 i 10 proc. więcej od wspomnianych średnich. Analitycy podkreślają, że telekomy, podobne do Netii, przejmowane są ze wskaźnikiem EV/EBITDA na poziomie 5. Oznaczałoby to wycenę spółki równą 2,89 mld zł. To 25 proc. więcej, niż wynosi kapitalizacja na GPW.

Nie spocząć na laurach

Zanim jednak Netia stanie się zwierzyną, sama zapewne uda się na łowy. Pod koniec ubiegłego roku do grupy dołączyły Dialog i Crowley Data Poland. Konsolidacja trwa, a w pierwszym etapie oznacza to redukcję zatrudnienia aż o jedną piątą. Zdaniem Michała Marczaka, szefa działu analiz Domu Inwestycyjnego BRE Banku, przejecie Dialogu i Crowleya pozwoli Netii od początku 2012 r. wykazywać wysoki, ponad 40 proc. dynamiki wzrostu EBITDA.

W 2011 r. zysk operacyjny, powiększony o amortyzację, wyniósł 378 mln zł. Konsensus prognoz analityków na ten rok zakłada wynik na poziomie 571 mln zł (+51 proc.). Michał Marczak podkreśla jednak, że spółka nie może spocząć na laurach, bo otoczenie jest bardzo wymagające.

— Tradycyjne usługi głosowe nadal będą się kurczyć, rynek dostępu do internetu i płatnej telewizji jest bardzo konkurencyjny, tego obrazu z pewnością nie poprawia nadchodzące spowolnienie w gospodarce — mówi szef analityków DI BRE. Netia szuka więc szansy w kolejnych przejęciach, które miałyby poszerzyć działalność o usługi przesyłu danych i bezprzewodowego internetu. Na celowniku są Exatel, TK Telekom czy GTS Poland.

— Nie sądzę jednak, by nowe akwizycje udało się przeprowadzić jeszcze w tym roku — studzi jednak emocje Piotr Janik.

Podobnie swoje tegoroczne możliwości ocenia też zarząd spółki. Prezes Netii Mirosław Godlewski przyznał niedawno, że zarząd rozważa wprowadzenie długoterminowej polityki dywidendowej od 2013 r., jeśli w 2012 r. nie dojdzie do skutku żadna znacząca akwizycja.

Część pieniędzy mogłaby też wrócić do akcjonariuszy przez wykup własnych akcji. W ubiegłym roku spółka była gotowa przeznaczyć na buy back nawet 350 mln zł. Ostatecznie skończyło się na dużo skromniejszych zakupach — od połowy sierpnia do końca października Netia skupiła swoje akcje za niespełna 50 mln zł. W tym roku na wykup akcji w celu umorzenia Netia planuje przeznaczyć 75 mln zł.

OKIEM EKSPERTA

Dobry czas na kupno

JAKUB VISCARDI, analityk DM IDMSA

Kluczowe jest pytanie: kto kupi Netię? Jeżeli większościowy pakiet operatora przejmie inwestor finansowy, np. fundusz private equity, który po poprawie rentowności i zwiększeniu wartości spółki chciałby ją w przyszłości sprzedać, nie miałoby to tak istotnego wpływu na obecny rynek telekomunikacyjny w Polsce. Inaczej sytuacja wyglądałaby w przypadku, gdyby kupującym miałby być np. podmiot powiązany z dużym operatorem telefonii komórkowej.

W tym przypadku zyskałby on dostęp do nowej, dużej bazy klientów, jednocześnie zdobywając zauważalną pozycję na rynku szerokopasmowego internetu. Mógłby uzyskać efekty synergii i wykorzystać potencjał płynący z pakietyzacji usług. To mogłoby zmienić rozkład sił na rynku. Uważam, że obecny moment to dobry czas na taką transakcję, zwłaszcza z punktu widzenia kupującego.

Wycena Netii nie odzwierciedla jeszcze w pełni korzyści z tytułu konsolidacji Dialogu i Crowley Data Poland, dlatego spółka może być atrakcyjnym celem dla potencjalnego kupca. Ponadto, możliwości dalszej konsolidacji rynku jeszcze się nie wyczerpały.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Iskra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu