Neuromedycyna z własnym programem sektorowym

  • Alina Treptow
opublikowano: 24-03-2016, 22:00

Branża farmaceutyczna i NCBR zadbają o zdrowie psychiczne Polaków. Program Inno-Neuro-Pharm będzie wart 1 mld zł.

Co łączy chemię, odzieżówkę i neuromedycynę? Każda z tych dziedzin może liczyć na program sektorowy, wspierany, również finansowo, przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). Wczoraj Platforma Innowacyjnej Neuromedycyny (PIN) i Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego poinformowały, że zainicjowany przez nich program Inno-Neuro-Pharm, wspierający innowacje w farmacji, szczególnie w obszarze neuromedycyny, dostał pozytywną rekomendację NCBR.

Będzie to prawdopodobnie największy program sektorowy. Budżet programu przekracza 1 mld zł, z czego około połowa, ma być sfinansowana z pieniędzy publicznych. Maciej Wieczorek, prezes Celon Pharmy, inicjator PIN, informuje, że w ciągu najbliższych tygodni grupa robocza doprecyzuje tezy i cele badawcze.

Cezary Śledziewski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, informuje, że w najbliższym czasie zostanie powołany specjalny zespół, który będzie kontynuował prace.

— Trwają one zresztą od półtora roku — informuje Cezary Śledziewski.

Celem programu jest intensyfikacja prac badawczych i zwiększenie konkurencyjności sektora farmaceutycznego w perspektywie do 2023 r. PIN powstała ponad rok temu. Jej głównym celem jest wspieranie badań w obszarze neuromedycyny poprzez połączenie biznesu i nauki i stworzenie programu sektorowego.

Zdaniem inicjatorów przedsięwzięcia, program jest odpowiedzią na te potrzeby. Tylko w UE w 2010 r. koszty chorób z tego obszaru wyniosły 800 mld EUR. Większość, bo ponad 500 mld EUR, dotyczyła chorób psychicznych, m.in. depresji, schizofrenii i uzależnień. W Polsce te koszty zostały oszacowane na 30 mld EUR.

Zdaniem Macieja Wieczorka, wsparcie publiczne dla tego obszaru jest bardzo potrzebne jeszcze z jednego powodu. Wprowadzenie leków w tym obszarze jest dużo bardziej ryzykowne, stąd mniej wdrożeń. Tylko co dziesiąty farmaceutyk wchodzący w fazę badań klinicznych wchodzi później na rynek.

Ze względu na specyfikę trudne są również badania na zwierzętach. Mysz w odróżnieniu od człowieka nie poinformuje, czy ma lepsze czy gorsze samopoczucie. Dla przykładu prace badawcze nad słynnym prozakiem trwały ponad 20 lat. Skala potrzeb przekłada się na wielkość rynku. Tylko na psycholeptyki wydaje się w Polsce 1 mld zł. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu