New Connect jest rynkiem pojemnym

Arkadiusz Bińczyk
05-05-2008, 00:00

Giełdowy rynek małych spółek — New Connect — liczy sobie już osiem miesięcy. Czarne wizje pesymistów, wieszczących, że inicjatywa ta okaże się klapą, na szczęście się nie sprawdziły. Stale zwiększa się liczba notowanych spółek (na starcie było ich tylko pięć), rosną obroty, rośnie zainteresowanie inwestorów. Rynek już okrzepł, zyskał renomę i zaufanie.

Spółki notowane na New Connect reprezentują szeroki wachlarz branż, są wśród nich także agencje PR. Liberty Group już jest notowana, za kilka dni zadebiutuje zaś kolejna — ComPress. I zapewne nie jest to koniec fali spółek świadczących usługi z zakresu szeroko pojętego public relations. W związku z tym pojawiają się naturalne wątpliwości: czy firma działająca w sektorze tak dyskretnych usług w ogóle powinna wchodzić na parkiet.

Sceptycy podkreślają, że PR jest branżą, gdzie o przepisie na sukces, o know-how i o współpracy z klientami należy mówić jak najmniej. Zgadza się, ale też nikt nie wymaga, by debiutująca na małym parkiecie firma PR-owska ujawniała szczegóły swojej pracy czy informacje, których ujawnieniu sprzeciwiają się jej klienci. Specjaliści wiedzą, jak się poruszać w tym trudnym obszarze i gdzie biegnie cienka granica między dopuszczalnym zachowaniem a naruszeniem zawodowej etyki. Z drugiej strony — agencja szukająca inwestora poprzez New Connect musi mieć atuty w postaci renomy i doświadczenia. Wobec medialnych doniesień o spółkach-wydmuszkach, próbujących spekulować na tym nowym rynku, obecność znanych, cieszących się dobrą marką firm PR-owskich przyczyni się tylko do jego stabilizacji.

Arkadiusz

Bińczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Arkadiusz Bińczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / New Connect jest rynkiem pojemnym