New Connect połączył wizję z kapitałem

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 18-12-2007, 00:00

Nowy rynek akcji niesie nadzieję małym spółkom i daje pospekulować graczom żądnym szybkich zysków.

Alternatywny rynek akcji w ciągu trzech miesięcy funkcjonowania wzbogacił się o ponad 20 firm, a liczba chętnych rośnie z dnia na dzień. New Connect udowodnił, że w polskiej gospodarce wciąż liczne jest grono młodych spółek z wizją, które chcą się dynamicznie rozwijać. I skłonnych do ryzyka inwestorów, którzy chcą finansować ich projekty.

Dynamiczny wzrost liczby chętnych do wejścia na New Connect pokazuje, że idea tego rynku była strzałem w dziesiątkę. Spółkom, które wcześniej nawet nie marzyły o wejściu na rynek publiczny, dał on możliwość znaczącego rozgłosu i szybkiego pozyskania pieniędzy na rozwój. Na New Connect znalazły się zarówno bardzo młode firmy bez jakiejkolwiek historii, jak i spółki z ustabilizowaną pozycją rynkową i solidnymi wynikami. Na razie żadna nie pochwaliła się wielkim sukcesem, ale niemal każda dużo obiecała. Na rozliczenia przyjdzie czas.

Oferta prywatna, możliwe na New Connect nowe narzędzie plasowania emisji, zdobyła dużą popularność. Głównie dzięki temu, że wybrani inwestorzy, którzy w ten sposób nabyli walory, w krótkim czasie mogli dużo zarobić. Gorzej było z graczami, którzy odkupowali od nich akcje już na rynku po często wyśrubowanych cenach. Na NewConnect przede wszystkim handlują drobni gracze. Rzadko zaglądają tu fundusze ze względu na bardzo małe emisje (większość około 5 mln zł) oraz niejasności prawne, tyczące tego, czy mogą inwestować na rynku nieregulowanym.

Według prezesa GPW Ludwika Sobolewskiego, za rok o tej porze na New Connect ma być co najmniej 100 emitentów. Oby za ilością kandydatów szła również jakość. Niektórzy specjaliści oceniają, że statystycznie dwa na dziesięć przedsięwzięć z tego rynku odniesie prawdziwy sukces rynkowy. Można liczyć, że siła przebicia polskich przedsiębiorców sprawi, iż rzeczywistość okaże się lepsza od statystyk. GPW musi pilnować przede wszystkim reputacji młodego rynku. Łatwość wejścia na New Connect może skusić „czarne owce”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu