Inwestorzy przypomnieli sobie dzięki temu słowa prezesa GPW Ludwika Sobolewskiego, który jeszcze przed startem rynku uprzedzał, że zmienność na nowym rynku może być bardzo duża, a ryzyko gry jest tu o wiele wyższe, niż na głównym parkiecie giełdy. Po tym, jak w czwartek i piątek ceny akcji nowicjuszy rosły w szaleńczym tempie, dziś notowania większości z nich zaświeciły się mocną czerwienią.
Najmocniej w dół poszły notowania Viaguary, firmy zarządzającej markami alkoholi. Jej kurs spadł o 21 proc., Aż 12,5 proc. stracili akcjonariusze Wrocławskiego Domu Maklerskiego. O kilka procent potaniały Digital i S4E, firmy z portfela MCI Management. Przecenie oparł się tylko Virtual Vision, który odrobił straty, poniesione w piątek. Wtedy kurs walorów producenta programów i filmów z wykorzystaniem animacji komputerowej spadł z 1,20 do 1 zł. Dziś na drugim fixingu wyniósł 1,35 zł.
Znacznie niższe od zanotowanych w poprzednich dniach były za to obroty. Podsumowano je na 4,7 mln zł, wobec 15 mln zł w piątek i aż 34 mln zł w czwartek.