Notowany na NewConnect Stark Development od końca sierpnia ma nowego inwestora. Jest nim Mariusz Patrowicz. Od razu spółka postanowiła dokonać splitu akcji, mimo że już jeden przeprowadziła, rok temu. Po co, skoro na dzisiejszej sesji akcje kosztują zaledwie 20 groszy (po wzroście o 5 proc.)?
— Zależy nam, aby utrzymać odpowiednią płynność i atrakcyjność akcji. Problem płynności występuje wśród wielu spółek notowanych na NewConnect — tłumaczy Piotr Żołyński, od niedawna prezes Starka, znany inwestorom m.in. z kierowania Fonem.
Mariusz Patrowicz zgłosił też gotowość dokapitalizowania Starka (regularnie pożycza pieniądze m.in. Atlantisowi).
— Teraz nie ma takiej konieczności, ponieważ finanse spółki są w dobrym stanie. Decyzja podyktowana będzie potrzebami kapitałowymi Starka, w szczególności gdy przystąpimy do realizacji nowych inwestycji deweloperskich czy udziału w projektach związanych z energią odnawialną — mówi Piotr Żołyński.
Spółka ma bowiem uczestniczyć w budowie ekologicznych elektrowni, w które inwestować zamierzają Atlantis Energy i Fon Ecology. Nie zapomina o podstawowej działalności — budowie tzw. secondo homes, czyli apartamentowców w kurortach.
— W 2010 r. przewidujemy rozpoczęcie realizacji minimum jednej inwestycji deweloperskiej — informuje Piotr Żołyński.
Stark ma spory bank ziemi, z trzema projektami w zaawansowanej fazie przygotowawczej.
— Z drugiej strony w przyszłym roku są realne szanse, że Stark operacyjnie
będzie realizował projekty budowy ekologicznych elektrowni — dodaje
prezes.