Newex może przenieść się z Wiednia do Frankfurtu
Ambitne plany nowej giełdy Newex — przedsięwzięcia Deutsche Boerse i Wienner Boerse — pryskają jak bańki mydlane. Po trzech miesiącach handlu obroty akcjami z Europy Środkowej i Wschodniej na wiedeńskiej giełdzie spadły prawie do zera.
Wiele wskazuje na to, że część handlu akcjami spółek notowanych na Neweksie zostanie przeniesiona z Wiednia do Frankfurtu i przyłączona do niemieckiego wolnego handlu tzw. Freiverkehr. Plany te znajdują się co prawda dopiero w fazie dyskusji, ale zarząd giełdy twierdzi, że poważnie zastanawia się nad takim rozwiązaniem.
Ostry kryzys
Ponieważ Newex jest wspólnym przedsięwzięciem giełdy w Wiedniu oraz niemieckiej Deutsche Boerse, takie posunięcie podwyższyłoby obroty i zlikwidowało konkurencję w ramach jednej firmy.
Freiverkehr — niemiecki wolny rynek, który jest mniejszym odpowiednikiem londyńskiego rynku dla papierów wartościowych z Europy Środkowej i Wschodniej — oferuje bowiem w handlu równoległym te same akcje co Newex.
Pobożne życzenia
W styczniu obroty na Neweksie wyniosły jedynie niecałe 2,5 mln EUR (9,35 mln zł), czyli zaledwie 3 proc. obrotów pierwszego dnia handlu — 3 listopada ubiegłego roku. Brak zainteresowania współpracą ze strony spółek oraz giełd z Europy Środkowej i Wschodniej sprawił, że od dnia startu Newexowi nie przybyło ani jednego nowego notowania — łącznie jest ich dziś 91, z czego połowa pochodzi z rosyjskiego rynku. Na Neweksie notowanych jest na razie tylko 16 papierów spółek z Węgier, 10 z Czech i jedynie 3 z Polski (kwity depozytowe Netii, TP SA i Softbanku). Wszystkie notowania są równoległe do rynków krajowych lub Londynu, tworząc jeden z trzech planowanych segmentów giełdy, tzw. sonstiger Handel. W drugim segmencie — NX. plus jest tylko 8 notowań równoległych najlepszych spółek regionu, a trzeci segment NX. one — pomyślany jako platforma dla nowych oraz dodatkowych emisji — jest pusty. Brak dotąd spółek, które chciałyby emitować swoje akcje jedynie na Neweksie.
— Chętni już są. Wiosną planujemy pierwsze emisje. Są to firmy z Rosji i krajów kandydackich. Jest również spółka z Polski — twierdzi Michael Radtke, szef Newexu.
Szef zarządu Newexu nie chciał jednak ujawnić jej nazwy.