News na widelcu

Rafał Kerger
opublikowano: 2006-12-04 00:00

Prezentacja produktu zainteresuje wyłącznie media branżowe i tzw. leśnych dziadków.

Prezes działającej od niedawna firmy zajmującej się wdrażaniem nowych technologii ma bardzo nikłe doświadczenie w organizacji konferencji prasowych. Do tej pory uczestniczył ledwie w dwóch — i to nie całkiem udanych.

— Na początku roku chciałbym jednak zorganizować spotkanie dla dziennikarzy. Nająłem do tego firmę PR. Mimo wszystko chciałbym wiedzieć, jakich błędów powinniśmy uniknąć — zwrócił się do redakcji „PB”.

Mocny i nienaciągany

— Przede wszystkim nie warto organizować konferencji, gdy nie ma się nic ciekawego do powiedzenia. News powinien być mocny i nienaciągany — wskazuje Norbert Kilen, dyrektor strategiczny agencji On Board Public Relations.

Dziennikarze są łakomi przede wszystkim na raporty branżowe, informacje o zmianach w zarządzie firmy, fuzjach, przejęciach czy o wejściu przez spółkę w nowy segment rynku. Zainteresują się także zagraniczną ekspansją firmy.

Prezentacja nowej wersji produktu zainteresuje zwykle jedynie media branżowe i znanych w branży dziennikarskiej tzw. konferencyjnych leśnych dziadków, którzy, dysponując legitymacjami prasowymi, chodzą na takie imprezy, by się najeść, napić i dostać gadżet.

Nic dla telewizji

Warto też pamiętać, że konferencje — poza tymi z udziałem polityków czy innych znanych postaci — są poza sferą zainteresowań poważnych telewizji. Te potrzebują obrazka, a konferencja widziana okiem kamery wygląda nudno.

Co więcej, są i takie redakcje mediów, które zupełnie ignorują konferencje prasowe. Wychodzi się w nich z założenia, że dziennikarze potrzebują informacji na wyłączność.

— Dlatego informacje z konferencji, o których dowiedzą się inne redakcje, nie dla wszystkich są atrakcyjne — wyjaśnia Norbert Kilen.

Podawanie informacji różnym mediom w różnym czasie jest sprzeczne z zasadami uczciwej komunikacji, ale przychylność niektórych tytułów można zyskać, przygotowując np. jakieś dane czy materiały specjalnie dla nich.

Wysoki poziom

Dziennikarze najbardziej nie lubią, gdy na konferencji spotykają zupełnie nieprzygotowanych ekspertów opowiadających oczywistości, w dodatku w sposób niezwykle nudny. Oczekują od ekspertów dużej wiedzy i konkretów — najlepiej podanych w skondensowanej formie.