Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) ogłosił dwa konkursy, w których oferuje 147 mln zł i 125 mln zł dofinansowania tym, którzy chcą inwestować w dystrybucję i sieci ciepłownicze lub chłodnicze. To część szerszego programu, który ma pomóc miastom w walce ze smogiem. Chętnych na dofinansowanie nie zabraknie, również wśród firm, które myślą o nowatorskich projektach związanych z chłodem z sieci.

— Rozwój sieci ciepłowniczych to najlepszy sposób walki ze smogiem w miastach. Na uwagę zasługuje fakt, że w programie pojawia się możliwość wsparcia budowy sieci chłodniczych. Fortum ma duże doświadczenie w budowie takich sieci w Szwecji i Finlandii, a w Polsce prowadzi badania nad produkcją chłodu z ciepła sieciowego — mówi Arkadiusz Kosiel, dyrektor ds. regulacji i taryf w Fortum. Fiński koncern energetyczny od lat prowadzi prace nad chłodem. W Szwecji i Finlandii chłodzi miasta dzięki zimnej wodzie morskiej, natomiast w Polsce, w Zabrzu, pracuje nad innymi rozwiązaniami. Nowatorstwo prac polega na tym, że źródłem chłodu ma być… ciepło. W uproszczeniu chodzi o to, by ciepło wytwarzane przez ciepłownie schładzać tak, by mogło mieć zastosowanie w systemach klimatyzacyjnych. Komercyjnych sukcesów nie ma jeszcze nikt na świecie, ale nadzieje są wielkie. Skorzystałoby głównie ciepłownictwo, które latem na sprzedaży ciepła zarabia mniej. Chłód mógłby stanowić dodatkowe źródło przychodów. Skorzystałyby też krajowe systemy energetyczne, które latem z trudem zaspokajają potrzeby coraz liczniejszych klimatyzatorów. Gdyby część odbiorców przerzuciła się z klimatyzatorów elektrycznych na chłód z sieci, operatorzy odetchnęliby z ulgą. Zainteresowanie konkursami NFOŚiGW potwierdza też francuska Veolia, która jest numerem jeden pod względem sprzedaży ciepła w Polsce. W swojej poznańskiej spółce Veolia produkuje już chłód, ale tylko na własne potrzeby i na zasadzie trigeneracji (tzn. oferuje prąd, ciepło i chłód). Zainteresowanie konkursami NFOŚiGW zadeklarowała też państwowa PGNiG Termika, która dotychczas nie prowadziła projektów związanych z chłodem. Można spekulować, że jeśli się zgłosi, to z inwestycjami związanymi z ciepłem sieciowym.
22 GW Takie było obciążenie systemu elektroenergetycznego w sierpniu 2015 r. Gdyby część odbiorców korzystała z chłodu sieciowego zamiast klimatyzatorów na prąd, być może nie doszłoby do przeciążenia.