NFZ zaskoczył firmy obniżkami wycen

  • Alina Treptow
09-12-2014, 00:00

Prywatne placówki skarżą się, że to ich kosztem płatnik chce sfinansować pakiet onkologiczny. Tylko na Mazowszu obniżono im finansowanie o 20 proc.

Początek grudnia przyniósł przedsiębiorcom z branży medycznej stres i podwyższone ciśnienie. Przyczyną problemów jest rozpoczęte niedawno aneksowanie umów na 2015 r. z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ).

Zobacz więcej

20-procentowa redukcja kontraktu dla szpitala, gdzie marże są jednocyfrowe, to katastrofa — twierdzi Adam Rozwadowski, prezes Enel-Medu. Placówek medycznych, które płatnik nieprzyjemnie zaskoczył obniżką, jest więcej. Głównie na Mazowszu i głównie prywatnych MW

I choć wcześniejsze deklaracje regulatora nie zapowiadały stresującego miesiąca, bo wartość kontraktów miała się nie zmieniać, rzeczywistość — głównie dla mazowieckich przedsiębiorców — okazała się mniej różowa. Niektóre placówki medyczne, m.in. Enel-Med, Lux Med (spółka Endoterapia), urologiczny szpital Mazovia i Warszawskie Centrum Medyczne, otrzymały umowy na świadczenia szpitalne niższe aż o jedną piątą.

— Już w ubiegłym roku nasza placówka specjalizująca się w endoskopii przewodu pokarmowego i chirurgii borykała się z obniżką wyceny. Kolejna jest zagrożeniem dla ciągłości jej funkcjonowania. Nie jesteśmy pierwszym lepszym szpitalem, który wykonuje proste zabiegi. Od wielu lat przyjmujemy najbardziej skomplikowane przypadki — chorych przysyłają nam nawet duże szpitale specjalistyczne i kliniczne.

Leczymy ich, mimo że potrzebują kosztochłonnych i nie zawsze opłacalnych dla nas zabiegów. W nagrodę dostajemy kolejną obniżkę — mówi Krzysztof Kurek, członek zarządu ds. medycznych grupy Lux Med.

— Wszystkie wyceny procedur w warszawskim szpitalu Enel-Medu — od neurochirurgii po okulistkę — zostały obcięte o 20 proc. Sytuacja jest bardzo trudna, bo już w zeszłym roku zmniejszono nam wyceny o 25 proc. Druga obniżka — i to takiej skali — jest nie do zaakceptowania. Nie możemy przecież cały czas finansować szpitala z innej działalności — twierdzi Adam Rozwadowski, prezes Enel-Medu.

Negocjacje jak ultimatum

Największe emocje prezesa giełdowej spółki wzbudziła jednak nie sama obniżka, ale sposób jej wprowadzenia — telefon urzędnika, który nakazał zgłosić się jeszcze tego samego dnia po odbiór propozycji z nowymi, zmniejszonymi wycenami.

Prezes podkreśla, że komunikacja była jednostronna — nie było możliwości negocjowania warunków umowy. Spółka próbuje interweniować — nie tylko w centrali funduszu, ale też przy Miodowej, w resorcie zdrowia. Na formę wprowadzenia obniżek skarży się również Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP, organizacji, która przeprowadziła ankietę wśród członków, m.in. w sprawie aneksowania.

— Liczyliśmy, że w tym roku aneksowanie umów będzie przebiegało spokojnie, zwłaszcza że przygotowania mogły rozpocząć się już w wakacje. Tymczasem NFZ do ostatniej chwili zwlekał z przedstawieniem szpitalom warunków finansowych, a gdy już je przygotował, niektórym świadczeniodawcom dał mniej niż 24 godziny na wyrażenie zgody i podpisanie umowy. To uniemożliwiało jakiekolwiek negocjacje. W niektórych województwach szpitale do tej pory nie znają warunków finansowych, fundusz przekaże je dopiero do 19 grudnia — skarży się Andrzej Mądrala.

Według Pracodawców RP, choć największe obniżki objęły Mazowsze, przedsiębiorcy działający w innych regionach też mają powody do zmartwienia.

Wojciech Mizerka, członek zarządu sieci diagnostycznej Euromedic, skarży się na obniżki z zakresu diagnostyki obrazowej na Pomorzu i Dolnym Śląsku. — W zależności od regionu i rodzaju świadczenia wahają się od 4 do 22 proc. Jak widać, publiczny płatnik znalazł sposób na sfinansowanie pakietu onkologicznego. Dużych nadwyżek w budżecie NFZ nie było, więc trzeba było komuś zabrać pieniądze — uważa Wojciech Mizerka.

Oberwali prywaciarze

Oprócz wysokości obniżek i sposobu ich wprowadzenia przedsiębiorców oburza inny aspekt akcji NFZ — szczególne potraktowanie prywatnego biznesu. Andrzej Mądrala zwraca uwagę, że głównie takich placówek dotyczą cięcia.

„Wyróżniony” czuje się też Adam Rozwadowski. — To kolejny przykład dyskryminacji biznesu. Najłatwiej jest zabrać przedsiębiorcom — uważa prezes Enel-Medu.

Według informacji Pracodawców RP, większość placówek publicznych może liczyćna kontrakt na tym samym poziomie co w 2014 r. Teoretycznie. Zainteresowani szacują, że w praktyce będą mieli mniej pieniędzy.

— Kontrakt mamy na tym samym poziomie, jednak pakiet onkologiczny nakłada na nas dodatkowe obowiązki, za które nie otrzymamy dodatkowych funduszy. Skąd mam wziąć pieniądze np. na stworzenie wymaganych przez ustawę zespołów lekarskich. Inny przykład: do szpitala przychodzi pacjent onkologiczny, który wskakuje na początek kolejki do zabiegu X. Pozostali pacjenci muszą być powiadomieni na piśmie o zmianie miejsca w kolejce, a zdarza się, że na liście oczekujących jest 1,8 tys. osób. To oznacza wysokie i zupełnie bezsensowne koszty — uważa Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektorka szpitala bielańskiego.

NFZ nie chciał odnosić się do skarg poszczególnych przedsiębiorców. Sylwia Wądrzyk z biura prasowego NFZ twierdzi, że negocjacje trwają, a każdy oddział płatnika niezależnie rozdziela publiczne fundusze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Medycyna / NFZ zaskoczył firmy obniżkami wycen