Drobny biznes nie ma na co narzekać — aż 63 proc. firm z tego sektora spodziewa się w tym roku większych obrotów niż w poprzednim, a 29 proc. twierdzi, że utrzyma je na stałym poziomie — wynika z badania Idea Banku, przeprowadzonego w sierpniu i wrześniu na próbie 500 mikrofirm. Prawie połowa respondentów zatrudnia pracowników, 33 proc. ma ich do 5, natomiast 6 proc. zatrudnia więcej niż 10 osób. Większość badanych to firmy usługowe, 93 proc. respondentów ma więcej niż jednego kontrahenta, a 28 proc. sprzedaje swoje usługi albo produkty za granicę.
Zainteresowanie zza granicy
W całej historii badania dwa razy zdarzyło się, że odsetek optymistów w zakresie obrotów w trzecim kwartale roku przekraczał 50 proc. (w 2012 r. i 2014 r.), ale nie był jeszcze na tak wysokim poziomie jak obecnie. Ponadto optymizm znacznej części mikrofirm utrzymuje się tak wysoko już co najmniej od początku tego roku. To nie tylko efekt lepszej sytuacji gospodarczej, którą dostrzega coraz więcej najmniejszych przedsiębiorców. Większość z nich działa jednak tylko lokalnie i nie odczuwa spowolnienia czy wzrostu widocznego w całej gospodarce. Przedsiębiorcy przyznają, że wyższe obroty to raczej zasługa większej świadomości ich klientów, na którą sami zapracowali.
— Kiedyś musieliśmy tłumaczyć, czym jest np. torba rowerowa, a teraz ludzie to wiedzą. Choć pojawiła się konkurencja i pod tym względem jest trudniej, to jednak wyższa świadomość zbudowana dzięki naszej pracy powoduje, że mamy lepsze wyniki — twierdzi Małgorzata Radkiewicz, właścicielka Bikebelle.pl, firmy projektującej i produkującej akcesoria rowerowe. Dla wielu mikrofirm, szczególnie tych, które prowadzą sklepy internetowe, duże znaczenie we wzroście obrotów ma także zainteresowanie z zagranicy, również z coraz bardziej egzotycznych rynków.
— Widzimy, że w coraz większym stopniu na zakupy przez sieć otwierają się takie kraje jak Katar czy Arabia Saudyjska — twierdzi Wioletta Połeć, właścicielka Fashioncode.pl, sklepu internetowego oferującego markową odzież z Europy.
Jej zdaniem, również odbiorcy z krajów UE takimi zakupami interesują się coraz częściej. Dla nich znaczenie ma fakt, że sklep działający na terenie kraju członkowskiego obowiązuje ta sama dyrektywa o handlu w sieci. Dzięki temu zakupy są prostsze.
Więcej inwestycji i pracowników
Optymizm najmniejszych przedsiębiorców widać również w planach inwestycyjnych. Ma je 71 proc. badanych. Co prawda kwartał wcześniej ten odsetek był nieco wyższy, ale spadek jest typowy w końcówce roku. Przy tym znacznie więcej niż w poprzednich kwartałach jest mikrofirm, które chcą inwestować w samochody, co może mieć związek z faktem, że od 1 lipca tego roku przedsiębiorcy mogą odliczyć 50 proc. podatku VAT zapłaconego przy zakupie paliwa, wykorzystywanego w firmowym samochodzie osobowym. Spore jest także zainteresowanie drobnego biznesu inwestycjami w nieruchomości — wskazało na nie 14,2 proc. ankietowanych. Przedsiębiorcy planują także zatrudniać nowych pracowników (40,8 proc.). Niełatwo im jednak znaleźć odpowiednie osoby.
— Mieliśmy sygnały z naszych firm, że mają kłopot ze znalezieniem osób gotowych pracować za całkiem niezłe pieniądze — mówi Adam Zagała z Akceleratora Biznesu Idea Banku. Z badania wynika także, że mikroprzedsiębiorcy raczej nie będą podnosić cen. Bez zmian planuje pozostawić je 68,1 proc. badanych. Ich właściciele tłumaczą, że podwyżki cen to spore ryzyko utraty klientów. Jednocześnie coraz częściej uciekają one również od konkurowania ceną.
— Jakość pamięta się dłużej niż cenę. Nasi klienci wolą zapłacić więcej za coś o dobrej jakości oraz dostosowanego do ich potrzeb, niż kupić coś taniej, ale masowego i o niskiej jakości — mówi Marek Kostykiewicz, właściciel CablePower, firmy oferującej spersonalizowane lampy i inne produkty do wyposażenia wnętrz.


