Nie będzie kokosów

Mariusz Zielke
opublikowano: 2004-02-16 00:00

Motorem wzrostu miały być duże projekty, ale one są coraz bardziej niepewne. Wszyscy więc zerkają na Unię.

Nie należy spodziewać się wielkiego ożywienia w branży informatycznej w 2004 r. Rynek wart blisko 16 mld zł wciąż czeka na impuls. Miały nim być duże projekty informatyczne. Jednak szanse, że obliczane na ponad 4 mld zł systemy offsetowe (Tetra, C2 i Rejestr Usług Medycznych) ruszą jeszcze w tym roku, są minimalne. A innych dużych projektów nie widać. Czy zatem branżę czeka kolejny gorszy rok?

— Nie należy popadać w pesymizm. Rynek IT nie rośnie może w jakiś spektakularny sposób, ale rośnie. Tymczasem w innych branżach panuje dużo gorsza sytuacja. Jak się patrzy np. na budownictwo, w którym obroty spadają o kilkadziesiąt procent, to wzrost nawet kilkuprocentowy w branży IT trzeba docenić — uważa Andrzej Dyżewski, szef firmy analitycznej DiS badającej rynek IT.

Nie będzie tak źle

Jakiego wzrostu należy oczekiwać i co będzie jego motorem? Tu analitycy nie są zgodni. Różne szacunki mówią o kilku procentach. Zdaniem Andrzeja Dyżewskiego, może to być 3-4 proc.

— Motorem może być sektor publiczny. Dużo mamy do zrobienia w związku z wejściem do UE, a jak już do niej wejdziemy, to mogą się pojawić projekty, które trzeba będzie zrobić na gwałt, bo jesteśmy spóźnieni — mówi Andrzej Dyżewski.

Również analitycy giełdowi nie są pesymistami.

— Sądząc po portfelach zamówień, można spodziewać się jednego z lepszych okresów dla firm IT w dekadzie. Większości dużych integratorów wzrósł stan zamówień w porównaniu z ubiegłorocznym —mówi analityk DM BZ WBK.

Największy wzrost w zakontraktowanych zamówieniach odnotował Computerland (50 proc.), Prokom i Softbank (po 25 proc.). I to te firmy będą zapewne największymi beneficjentami tegorocznych zamówień w zakresie nowych technologii. Słabszy portfel miał Comarch, jednak krakowska spółka ma coraz lepsze perspektywy, szczególnie eksportowe, co po wejściu do UE może mieć jeszcze większe znaczenie. Czołówce depczą po piętach dwie spółki średnie — Emax i Ster-Projekt, które mogą pozytywnie zaskoczyć rynek, a na dodatek niewykluczone, że połączą siły. Taka fuzja pozwoliłaby zająć nowej firmie miejsce w ścisłej czołówce.

Dużych nie widać

A co z dużymi projektami? W ubiegłym roku rozegrano przetarg na informatyzację PKO BP, Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców, w decydującą fazę wszedł wybór firm obsługujących PZU.

Branża liczyła na równie dobre rozdanie w 2004 r. I co? Zdaniem specjalistów, szansę na wystartowanie ma Tetra, system łączności służb mundurowych, ale dopiero w końcu roku. Największe problemy ze startem ma natomiast RUM, który może na dodatek być blokowany przez lobby farmaceutyczno-medyczne.