Nie dla dobra państwa

10-06-2014, 00:00

SEJM UTAJNIONY

Ojcowie Konstytucji RP przewidzieli w art. 113 wyjątek od zasady jawności obrad Sejmu: „Jeżeli wymaga tego dobro państwa, Sejm może bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, uchwalić tajność obrad”. Przez siedemnaście lat przepis ten wykorzystywany był epizodycznie, przy debatach dotyczących obronności. Nikomu z jego twórców nie przyszło do głowy, że kategoria „dobro państwa” zostanie nadużyta do urządzenia takiego cyrku, jak wtorkowe tajne obrady Sejmu w sprawie uchylenia immunitetu posłowi Mariuszowi Kamińskiemu za przekroczenie uprawnień na stanowisku szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Posmak kabaretowy ma już okoliczność, że samo uchwalenie tajności również głosowane jest... tajnie.

Teoretycznie przed ową proceduralną uchwałą wielodniowe przygotowania organizacyjne gmachu Sejmu, bez precedensu w jego historii, nie miały zatem podstawy prawnej. Oczywiście tajność przejdzie, koalicja rządowa nie pozostawia wątpliwości. Ale cała ta sprawa wolne od 25 lat polskie państwo zwyczajnie ośmiesza wobec jego obywateli.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nie dla dobra państwa