O sukcesie zawodowym decydują umiejętności, wiedza i doświadczenie, prawda? Tylko do pewnego stopnia. Nasze społeczeństwo nawet w połowie nie jest tak merytokratyczne, jak się nam wydaje. Inwestujemy w studia, dyplomy, a pracodawcy nawet nie pytają o nie na rozmowie kwalifikacyjnej. Co więc zwiększa nasze szanse na dobrą pracę i płacę?
— Najbardziej liczy się dziś osobowość kandydata i to, czy pasuje do kultury firmy. Pytania rekrutera mają ujawnić, jak dana osoba może się zachować w konkretnej sytuacjii jaki jest jej charakter — mówi Izabela Ostapowicz, konsultant z firmy doradztwa personalnego HRK.
Jedną z najbardziej pożądanych cech pracownika jest lojalność. Nie zdziwmy się więc, jeśli na spotkaniu w sprawie pracy zostaniemy poproszeni o opinię na temat obecnego lub wcześniejszych pracodawców. A jeśli nie mamy o nich nic dobrego do powiedzenia? Lepiej zachować się dyplomatycznie, dozować prawdę. Zupełnie szczerą odpowiedzią moglibyśmy sobie zaszkodzić.
— Jeśli pytany zdradza tajemnice byłego szefa, wyjawia sprawy, które nie powinny wyjść poza dawną firmę, kiedyś może zrobić to jeszcze raz — tłumaczy Izabela Ostapowicz.
Wiele można wywnioskować, skłaniając aplikującego do podzielenia się tym, co ceni w swoim zawodzie, z czego jest szczególnie dumny w obecnej pracy i skąd dowiedział się o wolnym stanowisku. W ten sposób ujawni swoje motywacje i stopień przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej. Testem sprawdzającym umiejętności i zaangażowanie jest assessment centre — sesja, podczas której kandydaci wykonują zadania osadzone w biznesowej rzeczywistości (niekoniecznie związane z przyszłymi obowiązkami). Pozwalają one na zobiektywizowane oceny, zarówno kompetencji, jak i podejścia do pracy.