Nie ma chętnych na długi

Piotr Główka
opublikowano: 08-06-1999, 00:00

Nie ma chętnych na długi

Już za 60 do 80 proc. wartości nominalnej dostępne są wierzytelności z branży budowlanej. Powszechna jest jednak opinia o tym, że spora ich ilość kryje w sobie wady prawne. Odbiorcy zwykle kwestionują jakość wykonywanych robót lub użytych materiałów budowlanych. Nie bez znaczenia są również opóźnienia w realizacji inwestycji.

Zdaniem jednego ze specjalistów do spraw finansowych, prawie 75 proc. długów budowlanych pojawiających się u pośredników to długi sporne. Gdy wierzyciel nie posiada potwierdzenia salda od dłużnika, trudno znaleźć istniejące wady. Dłużnik ujawnia je wówczas, gdy nabywca informuje o przejęciu wierzytelności. Kiedy wierzyciel sprzeda dług posiadający wadę prawną np. za 80 proc., wówczas nabywca może się zwróci ć do niego z wezwaniem do zapłaty kwoty równej wierzytelności. Takie roszczenie znajduje swoje uzasadnienie w prawie cywilnym. Mówimy wówczas o zwrocie nabywcy kwoty zapłaconej za dług, utraconych przez nabywcę korzyści finansowych oraz kosztów poniesionych przy nieskutecznej windykacji należności. Nabywca może więc domagać się zwrotu kwoty, którą uzyskałby w wyniku skutecznej windykacji zakupionego długu bez wad prawnych od dłużnika. Pierwotny wierzyciel zwykle ponosi pełną odpowiedzialność finansową za dług który sprzedaje.

W KWIETNIU głośnym echem odbiła się sprawa sporej wierzytelności, jaką warszawski nabywca zakupił od producenta konstrukcji stalowych z Radomska. Dopiero po zakupie okazało się, że producent wystawił faktury na podstawie odbioru technicznego konstrukcji. Ponadto kontrakt obejmował fizyczne dostarczenie towaru na plac budowy. Ponieważ dłużnik nie uznał sprzedaży wymaganych wówczas faktur, wierzyciel świadomie wstrzymał dostawę konstrukcji na plac budowy. To z kolei spowodowało naliczenie kar umownych za zwłokę, za niedotrzymanie terminu dostawy konstrukcji przez odbiorcę.

W OCENIE prawników, wierzytelność do czasu dostarczenia konstrukcji do odbiorcy może nie zostać zrealizowana. Sporny jest również zarzut potrącenia niewymagalnej wierzytelności względem odbiorcy z naliczonymi przez niego karami za zwłokę w realizacji kontraktu. Na wniosek nabywcy wierzytelności, spór zostanie rozstrzygnięty w sądzie powszechnym.

Za sprawą dość atrakcyjnych cen utrzymuje się zainteresowanie długami budowlanymi. Jednak zawartych transakcji jest niewiele.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Główka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie ma chętnych na długi